W Wilnie rozpoczął swoją działalność sztab NATO, który odpowiada za przyjęcie i logistykę sił tzw. szpicy wojskowej Północnoatlantyckiego Sojuszu, czyli Połączonych Sił Zadaniowych Bardzo Wysokiej Gotowości (Very High Readiness Joint Task Force). Jest to kolejny z 6 nowych sztabów NATO, które mają pojawić się we Wschodniej i Środkowej Europie. W każdym ze sztabów pracować ma ok. 40 wojskowych.
W uroczystości otwarcia sztabu uczestniczył sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Entuzjastycznie do pomysłu otwarcia sztabu NATO w swoim kraju zareagowali litewscy politycy. Zdaniem ministra obrony Litwy „powstanie tych jednostek sztabowych to zaledwie początek odpowiedzi, jaką NATO zamierza udzielić na to, co robi Kreml na Ukrainie i agresywną politykę wobec krajów bałtyckich”. Szef MSZ Linas Linkevičius dodał z kolei – „Jeszcze parę lat temu mogliśmy tylko pomarzyć, aby mieć sztab NATO w Wilnie, ale aneksja Krymu i wsparcie przez Kreml separatystów w Donbasie stały się katalizatorem. Musimy zadbać o bezpieczeństwo„.
Rosję jako zagrożenie wskazała premier Dalia Grybauskaitė mówiąc – „Rosyjska agresja na Ukrainie jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa całej Europy. Właśnie dlatego agresorzy nie mogą zostać partnerami. Właśnie dlatego wzmocniliśmy swoje bezpieczeństwo”.
(na podst. kurierwilenski.lt, delfi.lt oprac. B.W.)









2 komentarze