Do moich drogich dzieci i umiłowanej młodzieży,
Z serdecznym pozdrowieniem, miłością, błogosławieństwem i modlitwą!
Drodzy młodzi,
Ślę do Was serdeczne pozdrowienia poprzez ten, adresowany do Was ojcowski list, który jest rozmową z Wami, gdyż rozmawiam z Wami codziennie poprzez modlitwy, rozmyślania, podróże i wizyty tu i tam, konferencje, rozmowy i spotkania na całym świecie, w kraju i za granicą.
Umiłowani,
Kiedy rozmawiam z młodymi w naszych parafiach, często powtarzam te słowa: Kościół bez młodych, to Kościół bez przyszłości. Młodzi bez Kościoła to młodzi bez przyszłości.
Teraz chcę dodać:
Ojczyzna bez młodych jest ojczyzną bez przyszłości. Młodzi bez ojczyzny, to młodzi bez przyszłości.
Fala emigracji młodych, zwłaszcza w Syrii (lecz także w Libanie i Iraku) łamie mi serce, rani głęboko i zadaje śmiertelny cios. Wobec tsunami emigracji, powyższe motto traci znaczenie. Jaką przyszłość ma Kościół? Co stanie się z naszą ojczyzną? Co zostanie z naszych parafii i instytucji?
Oczywiście rozumiem liczne powody, które skłaniają młodych do emigracji. Mimo ich wszystkich, nalegam abyście pozostali uzbrajając się w zdecydowanie, cierpliwość, wytrwałość, siłę i odwagę.
Nasi ojcowie i matki wycierpieli wiele. Wielu zginęło w częstych w naszych krajach niepokojach, zwłaszcza w Syrii. Wszyscy wiemy o wydarzeniach roku 1860, kiedy tysiące syryjskich chrześcijan zginęło, a kościoły Damaszku, od Bab Tuma do Bab Szarki zostały spalone. Nasza katedra pod wezwaniem Zaśnięcia Marii Panny zbudowana w 1835 r. przez patriarchę Maksyma III (Mazluma) została zniszczona. Mój poprzednik patriarcha Grzegorz III (Sayyur) odbudował ją i powiększył w 1865 r., niedawno świętowaliśmy 150 rocznicę jej odbudowy. Wtedy, w roku 1860, mieliśmy tylko katedrę, dziś mamy w Damaszku dziewięć kościołów.
Drodzy młodzi,
Nasi przodkowie przetrwali wielkie niepokoje, ale byli cierpliwi, dzięki czemu Kościół pozostał, przetrwało chrześcijaństwo, a liczba jego wyznawców wzrosła po roku 1860.
Dlatego jeszcze raz wzywam, mimo całego Waszego cierpienia, zostańcie! Bądźcie cierpliwi! Zostańcie dla Kościoła, swojej ojczyzny, dla Syrii i jej przyszłości! Zostańcie! Proszę, zostańcie!
Kończę ten braterski i ojcowski list przypominając Wam raz jeszcze o mojej miłości i uznaniu.
Wy jesteście przyszłością Kościoła i Waszego kraju. Będę dalej modlił się każdego dnia, aby Jezus, Zbawiciel chronił Was i dał Wam łaskę cierpliwości w obecnych, tragicznych okolicznościach.
Bądźcie pewni, że Kościół, korzystając ze wszystkich możliwości, towarzyszy Wam. Nasz Pan Jezus, przyjaciel młodych, mówi do Was, słowami, które często kierował do Swoich uczniów: „Oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. Bądźcie Moimi świadkami.”
Miłuję Was, drodzy młodzi
+ Grzegorz III
Patriarcha Antiochii i całego Wschodu
