Izrael: Nie dla napływu gojów

Premier Izraela Benjamin Netanjahu oznajmił w niedzielę, że jego kraj nie przyjmie imigrantów z Syrii i Afryki. Jednocześnie ogłosił plan budowy ogrodzenia na granicy z Jordanią. Byłby to już czwarty mur wzniesiony przez Żydów na terytorium Palestyny. Słowa te były odpowiedzią na apel opozycyjnych polityków z Partii Pracy, by Tel Awiw przyjął uciekinierów z objętych wojną terytoriów Bliskiego Wschodu.

„Izrael nie pozostaje obojętny na tragedię uchodźców syryjskich i afrykańskich, lecz jest małym państwem, bardzo małym geograficznie i demograficznie i dlatego musimy kontrolować nasze granice” – oświadczył Netanjahu. Zapowiedział także wzmocnienie fortyfikacji na Wzgórzach Golan, okupowanych przez Izrael od 1967 roku. Ponadto usprawiedliwił swoją decyzję stwierdzeniem, że Izrael opiekuje się Syryjczykami, którzy wskutek działań wojennych odnieśli rany. Znamienne, że „zapomniał” przy tym dodać, iż chodzi głównie o terrorystów z Frontu al-Nusra.

Komentarz Redakcji: Żydowskie elity kolejny raz pokazują swoją hipokryzję w kwestii imigracji. Podczas gdy diaspora od ponad stu lat nie zaprzestaje lobbingu zmierzającego do liberalizacji prawa imigracyjnego w Europie i Ameryce, rząd syjonistycznego tworu konsekwentnie utrzymuje drakońskie prawa, które praktycznie uniemożliwiają osiedlenie się na terenie Palestyny ludziom nie posiadającym żydowskich korzeni.

(Na podst. wp.pl oprac. RS)

Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu addresses the opening of the winter session of the Israeli parliament, or Knesset, on October 31, 2011 in Jerusalem. AFP PHOTO/GALI TIBBON
Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu addresses the opening of the winter session of the Israeli parliament, or Knesset, on October 31, 2011 in Jerusalem. AFP PHOTO/GALI TIBBON

3 komentarze

Leave a Reply