Asłan A. jest Czeczenem, który w Polsce występował jako zawodnik MMA. Przed sądem w Olsztynie toczy się jego proces o udział w gangu, który pożyczał pieniądze na wysoki procent i następnie wymuszał ich zwrot, ściągał haracze oraz dokonywał pobić. Ponieważ Czeczen w Polsce posługiwał się nazwiskiem jako Abdulchan K., oskarżono go także o wielokrotne wprowadzenie w błąd urzędników i wyłudzenie w ten sposób karty stałego pobytu w Polsce (wszczęto już procedury, które mają mu ją odebrać prawo).
8 września na procesie Asłana A. i trzech innych zawodników MMA mieli być przesłuchiwani świadkowie, którzy stawili się w sądzie. Policja nie dowiozła jednak z aresztu Asłana A., przesyłając do sądu pismo, że „realizacja konwoju jest niemożliwa do wykonania z uwagi na bezpieczeństwo” oraz „duże prawdopodobieństwo odbicia go z konwoju”. Naczelnik wydziału konwojowego policji w Gdańsku napisał sądowi, że Asłan A. może uczestniczyć w rozprawach w formie telekonferencji.
Asłan A. przebywa obecnie w areszcie w Gdańsku. Wcześniej był osadzony na oddziale dla więźniów niebezpiecznych w Barczewie pod Olsztynem. Został stamtąd zabrany do Gdańska w lipcu po tym, jak naczelnik więzienia napisał pismo stwierdzające, że pobyt Asłana A. w tej jednostce „może zagrażać bezpieczeństwu jednostki oraz pełniącym w niej służbę funkcjonariuszom”. Jak się nieoficjalnie dowiedziała Polska Agencja Prasowa, więziennicy mieli otrzymywać pogróżki dotyczące zarówno ich, jak i ich rodzin. Pismo dyrektora więzienia w Barczewie poskutkowało przewiezieniem Asłana A. do Gdańska.
Strona rosyjska podaje, że Asłan A. w Kaliningradzie dokonał zabójstwa i chce go za to osądzić. Czeczen zaprzecza i twierdzi, że wyjechał przed laty z Czeczenii, ponieważ walczył w II wojnie czeczeńskiej w oddziale Doku Umarowa przeciwko Rosjanom. Z tego powodu, jak mówi, Rosjanie chcą się na nim zemścić i wnieśli do Polski o jego ekstradycję.
Oprócz Asłana A. członkami gangu byli dwaj Polacy oraz jego rodak Asłambek Saidow, jeden z najbardziej znanych w Polsce zawodników walczących w klatkach.
(Na podstawie PAP opracował A.D.)









4 komentarze