Francuski sąd apelacyjny podtrzymał w czwartek wyrok z 2012 roku, w którym firma Monsanto została uznana winną spowodowania zatrucia chemicznego u francuskiego rolnika. Uprawniający kukurydzę i zboże rolnik Paul Francois cierpiał na problemy neurologiczne po kontakcie z herbicydem Lasso niszczącym chwasty i będącym produkowanym przez firmę Monsanto. Uskarżał się na utratę pamięci, bóle głowy i jąkanie.
Decyzja sądu apelacyjnego w Lyonie jest pierwszym przypadkiem we Francji, gdy sąd nakazał firmie Monsanto ponieść pełną odpowiedzialność i „w pełni zrekompensować” straty poniesione przez rolnika. Francois twierdzi, że przez wszystkie lata sądowej batalii był poddawany szantażowi psychicznemu przez adwokatów koncernu. Chcieli oni by zrezygnował z wnoszenia sprawy do sądu.
W oświadczeniu po wyroku, które wydała firma Monsanto twierdzi ona wciąż, że nie znaleziono związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy ich produktem a dolegliwościami francuskiego rolnika. Firma odżegnuje się także od możliwości wypłacenia odszkodowania, a także zapowiada skierowanie sprawy do Sadu Najwyższego.
W liczącej dwa tysiące osób wsi rolnika, na południe od Bordeaux, zanotowano sześciokrotnie większą liczbę nowotworów złośliwych niż w innych rejonach kraju.
(na podst. Reuters, gazetaprawna.pl oprac. B.W.)








