„Terrorystyczne ugrupowanie kierowane przez byłego wiceministra obrony, generała Abdulhalima Nazarzodę zostało zlikwidowane w operacji sił rządowych na przełęczy Ramit. Wśród zabitych jest Abdulhalim Nazarzoda.” – zakomunikowało 16 września Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Tadżykistanu.
Podczas tadżyckiej wojny domowej (1992-1997) Nazarzoda, znany też jako Chodża Chalim, walczył po stronie koalicji ruchów islamskich przeciw świeckiemu, umiarkowanie prorosyjskiemu szefowi państwa Emomalemu Rahmonowi. Wojna zakończyła się podpisaniem układu, zgodnie z którym islamska zbrojna opozycja otrzymała jedną trzecią stanowisk w rządzie, wojsku i policji. Jednym z jej nominatów był Nazarzoda, który zaangażował się zarazem w działalność Muzułmańskiej Partii Odrodzenia (IPRT). W 2014 r. został wiceministrem obrony.
W czerwcu bieżącego roku, w rocznicę podpisania umowy rozejmowej, władze oskarżyły IRPT o powiązania z wahabickimi terrorystami, a jej lidera Muhiddina Kabiriego o przestępstwa gospodarcze. Kabiri uciekł za granicę. Następnie rząd nakłonił dużą grupę działaczy do wystąpienia z IRPT, a w sierpniu rozwiązał ją, uzasadniając to faktem, iż nie ma ona wymaganej liczby członków.
4 września Nazarzoda i jego zwolennicy rozpoczęli ataki na posterunki milicji w Duszanbe i w Wachdat (10 km na wschód od stolicy). Zginęło co najmniej dziewięciu milicjantów, a dziesięciu zostało rannych. 5 września Nazarzoda został zdymisjonowany za „popełnienie przestępstwa”. Prokuratura generalna oskarżyła go o zdradę stanu, terroryzm, organizowanie ugrupowania ekstremistycznego i sabotaż. Podobne oskarżenia wniosła przeciwko jego „najbliższemu poplecznikowi”, pułkownikowi Dżunajdulle Umarowowi, uczestnikowi ataków w Duszanbe i Wachdat.
W ostatnich dniach wojsko przeprowadziło operację zbrojną w rejonie przełęczy Ramit (60 km na wschód od Duszanbe), gdzie wycofali się buntownicy. Zatrzymano około siedemdziesięciu z nich. Według agencji TASS na przełęczy nadal toczy się walka.
(Na podstawie PAP opracował A.D.)









2 komentarze