W połowie sierpnia w Belfaście zginął, zastrzelony we własnym domu, Kevin McGuigan, były bojownik Tymczasowej Irlandzkiej Armii Republikańskiej (PIRA), a następnie działacz Akcji Bezpośredniej Przeciw Narkotykom (DAAD). Północnoirlandzka policja (PSNI) doszła do wniosku, iż zabójstwa dokonano w sposób przypominający egzekucje IRA. Komendant główny PSNI ogłosił, że IRA – oficjalnie nie istniejąca od 2005 r. – nadal działa i miała coś wspólnego ze śmiercią McGuigana.
W rezultacie w Irlandii Północnej doszło do kryzysu gabinetowego. Partia Unionistów Ulsteru, mająca trzeci co do wielkości klub w lokalnym parlamencie (Zgromadzeniu Północnoirlandzkim), zwróciła się do Gerry’ego Adamsa, zasiadającego w parlamencie Republiki Irlandii przywódcy partii Sinn Féin, uchodzącej niegdyś za polityczną nadbudowę IRA. Zażądała od niego publicznego przyznania, iż IRA nadal istnieje. Adams odmówił. Do 10 września w związku ze śmiercią McGuigana aresztowano siedemnaście osób, w tym Bobby’ego Storey’a, kierującego strukturami Sinn Féin w Irlandii Północnej.
10 września lider Partii Demokratycznych Unionistów (w skrócie DUP), Peter Robinson, złożył dymisję ze stanowiska premiera Irlandii Północnej. Wraz z nim opuścili gabinet pozostali politycy tego ugrupowania z wyjątkiem Arlene Foster. Foster, która dotąd zajmowała stanowisko ministra finansów, przejęła tymczasowo kierownictwo gabinetu.
(Na podstawie PAP i „The Guardian” opracował A.D.)








