22 września w leżącym na terytorium Zachodniego Brzegu Hebronie izraelskie wojsko zastrzeliło nieuzbrojoną kobietę po tym, gdy odmówiła ona odsłonięcia nikabu podczas kontroli na posterunku sił okupacyjnych przy ulicy Shuhada. 18-letnia Hadil Hashlamoun otrzymała dziesięć strzałów z najbliższej odległości. Początkowo żołnierze nie dopuszczali do niej służb ratunkowych. Dopiero po 30 minutach została zawieziona do szpitala Shaare Zedek, gdzie zmarła z wykrwawienia.
Według dowództwa IDF dziewczyna miała zaatakować żołnierzy nożem, jednak materiał filmowy zarejestrowany przez aktywistów organizacji Młodzież Przeciwko Osadnictwu nie potwierdza tej wersji. Śmierć Hadil to kolejna z bulwersujących zbrodni, które zapisały się krwawymi zgłoskami w historii izraelsko-palestyńskiego konfliktu. Przypomnijmy, że pod koniec lipca we wiosce Duma pod Nablusem żydowscy ekstremiści spalili żywcem palestyńskie niemowlę.








