Przemawiając na forum Zgromadzenia Generalnego ONZ w ubiegły wtorek wenezuelski prezydent Nicolas Maduro wezwał przywódców światowych do budowy „nowej geopolityki, nowych koncepcji i nowego świata.” Odnosząc się do „Listu jamajskiego” autorstwa Bolivara w którym El Libertador przedstawił założenia jedności niepodległych krajów latynoamerykańskich, prezydent stwierdził, że pora aby świat zostawił za sobą system stosunków międzynarodowych oparty na „narzucaniu jednego neoliberalnego sposobu myślenia przez który ubóstwo, choroby i nędza” rozprzestrzeniają się na świecie, a w szczególności na globalnym Południu. „Dzięki rewolucyjnej sile ludów nadszedł czas na świat wielobiegunowy, świat bez hegemona. Za Bolivarem ośmielamy się powiedzieć o potrzebie nowej geopolityki. Świat potrzebuje dziś prawdy narodów.” Prezydent wezwał też przywódców do uznania błędów popełnionych wobec Iraku, Afganistanu i Libii określając interwencje Zachodu jako „politykę terroru” a los pułkownika Kadafiego jako „zbrodnię” gdyż „niezależnie od różnic politycznych, nikt na świecie nie ma prawa osądzać władz innego państwa ani próbować zmieniać i obalać tych władz„. Prezydent podkreślił, że w sprawie Syrii jest jeszcze czas na wycofanie się z decyzji prowadzących do tragedii i podziękował Rosji za budowę „nowego sojuszu na rzecz pokoju”. Maduro potępił także amerykańską politykę wobec jego kraju i określił USA mianem zagrożenia dla Wenezueli. Przemówienie Maduro spotkało się z pozytywną reakcją słuchaczy, który kilkukrotnie przerywali je burzą oklasków.
(na podst. Venezuela Analysis)









Jeden komentarz