Władimir Putin podjął decyzję o budowie pomnika upamiętniającego ofiary politycznych represji w różnych epokach rosyjskiej historii. Instalacja o nazwie „Mur żalu” zostanie wzniesiona w Moskwie przy ulicy Sacharowa. Jednocześnie rosyjski prezydent upoważnił rząd do znalezienia środków finansowych na realizację projektu.
Źródła bliskie Państwowemu Muzeum Historii Gułagu powiedziały agencji Interfax, że monument będzie oparty na projekcie rzeźbiarza Gieorgija Franguliana. Muzeum już rozpoczęło zbiórkę funduszy na ten cel. Inicjatywie sprzeciwia się jedynie Komunistyczna Partia Rosji, która postuluje wprowadzenie 25-letniego moratorium na upamiętnianie stalinowskich zbrodni. Ma to rzekomo uchronić pamięć o Związku Radzieckim.
Mimo oporu komunistów w centrum Moskwy już istnieje pomnik ofiar czystek stalinowskich. W 1990 roku postawiono przed frontem gmachu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych na Łubiance Kamień Sołowiecki. Zastąpił on obalony pomnik Feliksa Dzierżyńskiego. Co roku 30 października organizacje upamiętniające ofiary komunistycznych represji odczytują tam nazwiska ofiar terroru. Według organizacji „Memoriał” w latach 30-tych dokonano 720 tysięcy egzekucji, z czego 30 tysięcy zamordowano w Moskwie w latach Wielkiego Terroru lat 1937-38.
(na podstawie rt.com opracował RS)
Komentarz Redakcji: Środowiska rusofobiczne lubią powtarzać, że Rosja nie potrafi rozliczyć się ze swoją przeszłością. W rzeczywistości proces ten sukcesywnie postępuje, czego nie można powiedzieć o Ukrainie, gdzie nawet w obecności polskiego prezydenta wprowadza się przepisy zabraniające obrażania ludobójców z UPA.









Jeden komentarz