USA: Mamy Azję, teraz pora na Europę

USA, Japonia i 10 innych państw (Australia, Brunei, Kanada, Chile, Malezja, Meksyk, Nowa Zelandia, Peru, Singapur i Wietnam) osiągnęły ostateczne porozumienie w sprawie regionalnej umowy o wolnym handlu, nazywanej Partnerstwem Transpacyficznym (Trans-Pacific Partnership, TPP). Umowa trafi tym samym wkrótce do Kongresu, gdzie administracja Baracka Obamy będzie musiała zbudować odpowiednią większość w celu jej przyjęcia.

W oświadczeniu wydanym przez Biały Dom przeczytać można – „W chwili, w której ponad 95 proc. naszych potencjalnych klientów mieszka poza granicami USA, nie możemy pozwolić by kraje takie jak Chiny napisały nowe zasady światowej gospodarki. To my powinniśmy je stworzyć, otworzyć nowe rynki na amerykańskie produkty i ustanawiać wysokie standardy ochrony pracowników oraz środowiska. Porozumienie zawarte w Atlancie zakończyło negocjacje w sprawie umowy, która odzwierciedla amerykańskie wartości i daje naszym pracownikom równe szanse na osiągnięcie sukcesu, szanse na które zasługują. Ten poziom partnerstwa wyeliminuje ponad 18 tys. podatków nakładanych przez różne kraje na nasze produkty. (…) Wzmocni strategiczne relacje z naszymi partnerami i sojusznikami w regionie, relacje które będą niezbędne w XXI wieku. Jest to umowa, która stawia dobro amerykańskich pracowników na pierwszym miejscu i która pozwoli amerykańskiej klasie średniej ruszyć do przodu„.

Rzecznik Białego Domu Josh Earnest zasugerował tymczasem, że Stany Zjednoczone skupią się obecnie na podpisaniu umowy handlowej z państwami europejskimi, choć w tym przypadku „jest więcej do zrobienia„. Jak powiedział Earnest – „Negocjacje wokół TTIP nie są tak zaawansowane, ale jest to okazja dla nas, by na podstawie konsultacji prowadzonych z naszymi europejskimi przyjaciółmi, osiągnąć porozumienie, które będzie miało taki sam potencjał dla amerykańskich firm i amerykańskich pracowników”.

(na podst. nytimes.com, Reuters, whitehouse.gov oprac. B.W.)

usa

5 komentarzy

Leave a Reply