Ukraina: Poroszenko chce westernizować

Ukraiński prezydent Petro Poroszenko, przemawiając 15 października podczas uroczystej gali na stołecznym uniwersytecie, Akademii Kijowsko-Mohylańskiej, zaproponował wprowadzenie na Ukrainie drugiego – obok ukraińskiego – „języka roboczego”. I tym językiem prawnie powinien być angielski. – sprecyzował Poroszenko. Pochwalił też Akademię za to, że wśród ukraińskich wyższych uczelni jako pierwsza wprowadziła dwa języki robocze – ukraiński i angielski.

Wydaje się, że wyrażenie „język roboczy” w odniesieniu do państwa ma oznaczać po prostu język urzędowy. Najnowszy pomysł Poroszenki warto przy tym porównać ze stanowiskiem wyrażonym przezeń w wystąpieniu z okazji Dnia Języka i Pisma Ukraińskiego wygłoszonym 9 listopada 2014 r. Mówił wówczas: Coraz więcej rosyjskojęzycznych obywateli podziela stanowisko, na którym stoję i ja, jako prezydent: jedynym językiem państwowym jest i będzie nasz ukraiński język.

Źródło: kresy.pl

Komentarz Redakcji: Wspaniała propozycja prezydenta-oligarchy, w końcu angielski w przeciwieństwie na przykład do rosyjskiego jest rdzennym językiem wielu mieszkańców Ukrainy. Wprowadzenie tak absurdalnego rozwiązania może mieć na celu jedynie ułatwienie roboty ściągającym na Ukrainę od prawie dwóch lat amerykańskim prokonsulom (Jaresko, Saakaszwili), cudzoziemskim najemnikom i przedstawicielom zachodnich koncernów. Ciekawe, czy Ihor Kołomojski i Dmytro Jarosz wynegocjują status trzeciego „języka roboczego” na Ukrainie dla hebrajskiego? (A.D.)   

 

5 komentarzy

Leave a Reply