Dla Xportalu: Piers Mellor (New Dawn) [PL/ENG]

English version for our comrades overseas.

Od Redakcji: Przedstawiamy wywiad z liderem najnowszej nacjonalistycznej formacji na brytyjskiej scenie politycznej – partii „New Dawn” (Nowy Świt).

Xportal.pl: Czy możesz powiedzieć nam więcej o sobie, o swoich poglądach na politykę i inspiracjach?

Piers Mellor: Mam 36 lat i jestem pochodzenia brytyjsko-australijskiego, angielskiego i irlandzkiego. Od wczesnych lat jestem entuzjastą mitów i legend moich germańskich i celtyckich przodków, co doprowadziło mnie do odrzucenia amerykańskiej popkultury, a także awersji do liberalno-burżuazyjnego świata wraz z jego materializmem i uniwersalizmem. Będąc w wieku późno-nastoletnim byłem już w pełni świadomy negatywnych efektów, jakie masowa imigracja i narzucony odgórnie multikulturalizm wywierają na społeczeństwa Zachodu. Zdawałem sobie sprawę z faktu, że procesy te nie były przypadkowe, ale stanowiły część większego planu inżynierii społecznej, którego celem było stworzenie nowego, specyficznego typu społeczeństwa. Odczuwałem również silną świadomość, że narody Europy dzielą wspólny los i nigdy już nie mogą być od siebie wzajemnie niezależne. Jak w przypadku wielu innych osób, moja przygoda z nacjonalizmem zaczęła się od słuchania Skewdrivera i innych kapel ze sceny Rock Against Communism, aczkolwiek decydujący wpływ na mój rozwój ideowy miała seria pamfletów autorstwa nowozelandzkiego aktywisty Kerry’ego Boltona, który w tamtym czasie był zaangażowany w pewne projekty – jak później się okazało, bezowocne – nakierowane na stworzenie etosu politycznego żołnierza w środowiskach skinheadów i blackmetalowców. To właśnie przez Boltona zapoznałem się z filozofem-męczennikiem Parkerem Yockey’em i jego książką „Imperium”, która wywarła ogromny wpływ na mój sposób myślenia, a także z włoskim myślicielem Juliusem Evolą. Innymi postaciami, które stanowiły dla mnie wielką inspirację, byli Ernst Jünger, niemiecki pisarz i weteran pierwszej wojny światowej, a także Jean Thiriart, belgijski aktywista i teoretyk rewolucji z okresu Zimnej Wojny.

X: Co doprowadziło do powstania partii Nowy Świt? Jak mógłby pan opisać jej charakterystykę, postulaty i różnice w porównaniu do podobnych ugrupowań na brytyjskiej scenie politycznej?

PM: Większość z twórców naszego ugrupowania było zaangażowanych w ostatnie z wcieleń Frontu Narodowego (NF), niegdyś największej brytyjskiej partii nacjonalistycznej, która jednak w latach 90-tych straciła na znaczeniu. Po wewnętrznych walkach i złym zarządzaniu, które od końca 2010 roku doprowadziły do stopniowego upadku Brytyjskiej Partii Narodowej (BNP), wielu nacjonalistów doszło do wniosku, że odrodzona NF jest najlepszą drogą do kontynuacji walki. Aczkolwiek wraz z infiltracją przywódczej warstwy ugrupowania przez element antyspołeczny i kryminalny, stało się jasne, że nadzieje te były przedwczesne. Pod koniec 2013 roku doszło do podziału ugrupowania, po którym doszło do długiej walki o to, który z sukcesorów ma prawo do używania starej nazwy. Jak można się było tego spodziewać, Komisja Elektorska podjęła decyzję, na mocy której legalnym następcą NF została frakcja, którą trudno poważnie uznawać za partię polityczną i która nie stanowiła żadnego zagrożenia dla brytyjskiego establishmentu. Naturalnie ciężko pracujący aktywiści przeciwnej frakcji nie przyjęli porażki do wiadomości i w ten sposób w kwietniu 2015 roku powstała partia Nowy Świt. Jeśli zaś chodzi o różnice w porównaniu do innych ugrupowań nacjonalistycznych w Wielkiej Brytanii, to w moim przekonaniu jesteśmy jedyną grupą, która bierze na poważnie wyzwania, jakie stawia przed nami XXI wiek i dokonuje decydującego zerwania z przestarzałymi, „prawicowymi” dogmatami i szowinistycznymi tendencjami, które prowadzą do wewnętrznych konfliktów pomiędzy białymi etnosami. W momencie, gdy każdy metr europejskiej ziemi jest okupowany przez siły globalnej finansjery, wyzwolenie nastąpi wyłącznie dzięki tym, którzy mają zdolność myślenia w kategoriach globalnych.

X: W czym upatrujesz największe szanse dla ruchów narodowo-rewolucyjnych w Wielkiej Brytanii by podważyć obecny status quo w polityce?

PM: Dla nacjonalistów w Brytanii droga wyborcza jest zablokowana na co najmniej dekadę przez reakcyjną Partię Niezależności Zjednoczonego Królestwa (UKIP). Popiera ona wielki kapitał i mityczne “specjalne stosunki” Brytanii ze Stanami Zjednoczonymi. Trzeba tu dodać, że nawet UKIP nie było w stanie uzyskać więcej niż jedno miejsce w parlamencie podczas ostatnich wyborów, pomimo zdobycia około czterech milionów głosów. Innym czynnikiem, zmniejszającym szanse na przyszłe zwycięstwo przy urnach wyborczych, jest prosta demografia: prawie 70 % dzieci w wieku szkolnym w Londynie (a około 25% w całej Anglii) pochodzi obecnie z krajów Trzeciego Świata. Kolejna uwaga to rozwinięte warunkowanie opinii społecznej przez socjal – liberalną propagandę. Prowadzi ona wręcz do tego, że wśród Brytyjczyków normalne jest by reagować z niesmakiem, albo przynajmniej niezrozumieniem, gdy usiłuje się wytłumaczyć im zalety życia w etnicznie jednorodnym społeczeństwie. Wziąwszy to wszystko pod uwagę, wierzę, że droga dla nas leży w entryzmie w istniejące struktury polityczne i społeczne oraz w próbach oddziaływania na sferę polityczną poprzez akcję bezpośrednią, a nie w daremnej grze o zdobycie urzędu.

X: Co sądzisz o Jeremym Corbynie, nowym liderze Partii Pracy? Czy jest on prawdziwym antykapitalistą, antyimperialistą i antysyjonistą czy też będzie skłonny do kompromisów z liberalnymi elitami? Czy zdobycie przez niego stanowiska jest znakiem jakiejś większej zmiany na brytyjskiej scenie politycznej?

PM: Myślę, że zdobycie przez Jeremy’ego Corbyna przywództwa w Partii Pracy jest klasycznym przykładem sukcesu ruchu skrajnego, w tym wypadku lewicy trockistowskiej, zupełnie pozbawionego znaczenia przez całe dekady, nie posiadającego zaplecza wśród elektoratu i traktowanego w sposób szyderczy i kpiarski przez ogół społeczeństwa. Zastosował on taktykę entrystyczną by postawić “swojego” człowieka na czele jednej z głównych brytyjskich partii politycznych. Oczywiście nie sugeruję, że nacjonaliści mogą niebawem powtórzyć ten sam manewr, ale jest to znakomity przykład jak radykalna oraz marginalna grupa polityczna może wywrzeć spektakularny wpływ na mainstream. Nie poprzez kolejne kompromisy, czynione by jej wybór wydał się bardziej prawdopodobnym, ale poprzez niezachwiane oddanie dla swych podstawowych zasad. Jeśli chodzi o szerszy obraz, to czas dominacji centrystów w brytyjskiej polityce zmierza do końca.

X: Polscy nacjonaliści i narodowi rewolucjoniści aktywnie sprzeciwiają się emigracji młodych Polaków z naszego kraju, czego przejawami są akcje jak “Praca w Polsce dla Polaków”. Tym niemniej masowa emigracja naszych rodaków do Wielkiej Brytanii pozostaje smutnym faktem. Jakie jest Twoje zdanie o polskich imigrantach w Wielkiej Brytanii? Mogą wstąpić do Twojej partii lub popierać ją w inny sposób?

PM: Z pewnością nie podzielam krótkowzrocznego poglądu niektórych brytyjskich nacjonalistów, postrzegających polską imigrację jako zagrożenie dla brytyjskiej tożsamości, tak jak ta  grupa, która ostatnio zakazała udziału w swojej demonstracji pewnym polskim nacjonalistom mieszkającym tutaj. W końcu około 200 tyś. Polaków osiedliło się w Brytanii po II Wojnie Światowej, a ich potomkowie są obecnie nie do odróżnienia od ogółu białej brytyjskiej populacji. Obarczanie polskich pracowników odpowiedzialnością za obniżaniem płac, jest również wyrazem własnej klęski, podczas gdy prawdziwa przyczyna leży w fundamentalnie spaczonym systemie ekonomicznym. Polacy i reszta Europejczyków ze wschodu, którzy osiedlają się w Brytanii, dają częścią tego kraju lepsze szanse na pozostanie zauważalnie europejskim w charakterze, niż w przypadku innych ludów. Prawdopodobnie jest to też przyczyną dlaczego w prasie brukowej widzi się tak często inwektywy, skierowane przeciwko wschodnim Europejczykom, podczas gdy wobec imigrantów z Trzeciego Świata byłyby one nie do pomyślenia. Członkostwo w Partii Nowy Świt jest otwarte dla Polaków i każdego innego człowieka o europejskim pochodzeniu.

X: Co sądzisz na temat obecnego kryzysu imigranckiego w Europie? Czy w Wielkiej Brytanii również upatruje się go jako szansę dla antyliberalnych ugrupowań?

PM: Napierająca na wybrzeża Europy lawina ekonomicznych imigrantów i salafickich dżihadystów, przebranych za „uchodźców”, prawdopodobnie wywoła rozpad na frakcje w łonie pasożytniczej klasy rządzącej. Ci, których ekonomicznym i ideologicznym imperatywem jest przyspieszenie kompletnej dezintegracji naszych społeczeństw, będą prawdopodobnie jeszcze bardziej agresywnie naciskać na osłabienie kontroli granic. Z drugiej strony zwolennicy obecnego kursu stopniowej degradacji już obecnie wygłaszają opinie, które zaledwie dwanaście miesięcy temu były nie do pomyślenia w mainstreamie, jak choćby deputowana parlamentu europejskiego z partii Sarkozego, która spotkała się z druzgocącą krytyką po stwierdzeniu, że Francja jest krajem białych ludzi. Z pewnością kryzys stwarza nowe okazje w Wielkiej Brytanii, tak jak w pozostałych krajach europejskiej, jednak musimy być gotowi na próby nakierowania antyimigranckiego resentymentu w kierunku, który wzmacnia nadbudowę neoliberalnego systemu. Przykładowo, przyjęta przez Wiktora Orbana pseudoradykalna retoryka ma na celu neutralizację Jobbiku. Nie po raz pierwszy ktoś próbuje wykonać za nas naszą robotę!

X: W tradycyjnej geopolityce, Wielka Brytania jest postrzegana jako „talassokracja”, antykontynentalna, a w szczególności antyeuropejska siła, która dziś uzyskała dominację za sprawą transatlantyckiego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi i NATO. Czy taki jest ostateczny los Wielkiej Brytanii, czy może jednak zostać odmieniony przez świadome przywództwo polityczne? Jeśli nie z USA, to z kim Wielka Brytania powinna się sprzymierzyć?

PM: Historyczna rola Wielkiej Brytanii jako mocarstwa, które praktykowało strategię „dziel i rządź” na kontynencie ma swoje początku w normańskim podboju w XI wieku, wraz z eksterminacją anglosaskiej szlachty i przejęcia władzy przez elity pochodzenia francuskiego. Ostateczną konsekwencją tej zmiany były bratobójcze wojny na wyniszczenie, które charakteryzowały XX wiek. W ich wyniku Wielka Brytania utraciła rolę suwerennego mocarstwa, stając się niczym więcej jak niezatapialnym lotniskowcem na potrzeby amerykańskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego. Jeśli rdzenni mieszkańcy Wielkiej Brytanii mają odzyskać kontrolę nad swym własnym losem, musimy opuścić NATO, uwolnić się ze strefy atlantyckiej z jej ciągłym nastawieniem na rozpętywanie kolejnych wojen i nawiązać porozumienie z Rosją.

X: Prawdopodobnie jednym z najbardziej pro-kontynentalnych polityków w historii Wielkiej Brytanii był Oswald Mosley, zajmujący prawdziwie europejskie stanowisko przed i po II Wojnie Światowej. Czy jego spuścizna jest w Brytanii w ogóle rozpoznawalna? Czy inspirujesz się nim?

PM: Mosley był jednym z wielkich wizjonerów XX wieku i prawdopodobnie najlepszym premierem, jakiego nie miała Wielka Brytania! Jego życie i polityczne dziedzictwo są dla mnie osobiście ogromną inspiracją. Co smutne, najlepiej znana grupa w Wielkiej Brytanii mówiąca o sobie „mosleyowcy” jest teatrzykiem nazywającym się „New British Union”, zainteresowanym głównie wyglądaniem głupio i degradowaniem uniformu Czarnych Koszul poprzez swoje przebieranki. (Swego czasu twierdzili – bez zupełnie żadnych podstaw – że jestem ich koordynatorem w Londynie!). Wydają się zupełnie ignorować fakt, że to Mosley osobiście zadeklarował w 1948, formując Ruch Jedności: „Faszyzm jest martwy. Teraz musimy budować Europę.”

X: Czy chciałbyś przekazać coś jeszcze czytelnikom Xportal.pl i polskim narodowym rewolucjonistom?

PM: Umacniajcie swojego ducha, ciało i wolę z myślą o nadchodzącej walce. Nie dajmy się zwieść iluzjom, najbliższa przyszłość jest mroczna i niepewna, ale pamiętajmy, że Europejczycy mają doświadczenie w przeżywaniu najgorszych tragedii i opresji jakie tylko może nam zgotować świat. Witajcie każdą nową bitwę z radością i pamiętajcie o słowach waszego wielkiego poprzednika, Romana Dmowskiego: Trzeba świat znać i rozumieć, a życie samemu urabiać według własnych wymagań. Świat wtedy nie będzie taki brzydki, a życie na nim tak złe, jak to nam się często zdaje. Jest ono tylko twarde dla zniewieściałych próżniaków i bezlitosne dla nie rozumiejących ducha czasu.

12170174_10205041738708500_534978148_n

For Xportal.pl: Piers Mellor (New Dawn)

Q1: Could you tell us more about you, about your views on politics and inspirations in general?

I am 36 years old, British-Australian of English and Irish descent. From an early age, I developed an avid enthusiasm for the myths and legends of my Germanic and Celtic ancestors, which led to a dislike for American popular culture, and an aversion to the bourgeois-liberal world with its materialism and universalism. By the time I was in my late teens, I was fully conscious of the corrosive effects mass immigration and forced multiculturalism were having on the societies of the West, and that these processes were not accidental, but part of a deliberate plan to engineer a specific type of society. I also felt a strong awareness that the nations of Europe shared a common fate and could no longer be independent from each other. Like many others, my nationalist journey began with listening to Skrewdriver and other R.A.C. bands, however the decisive influence on my political development was a couple of pamphlets from the New Zealand-based activist Kerry Bolton, who at the time was involved in some projects – largely futile, as it turned out – aimed at introducing a political soldier ethos to the skinhead and black metal scenes. It was through Bolton that I came to know of the philosopher-martyr Francis Parker Yockey and his book IMPERIUM, which had a massive impact on my thinking, as well as the Italian thinker Julius Evola. Other figures that have been a big inspiration to me include the celebrated German writer and First World War veteran Ernst Jünger, and the Cold War-era Belgian revolutionary activist and theorist Jean Thiriart.

Q2: What led to the creation of New Dawn Party? How would you describe its characteristics, stances and differences in relation to other similar groups in Britain?

Well, most of our organizers were involved with the most recent incarnation of the National Front (NF), once the largest nationalist party in Britain, but which had dwindled into insignificance by the 1990s. After the infighting and mismanagement that led to the collapse of the British National Party (BNP) from late 2010 onwards, many nationalists believed a resurgent NF was the best bet for continuing the struggle. However, with the NF becoming infiltrated by antisocial and criminal elements at leadership level, it became apparent that these hopes were misplaced, and a split occurred in late 2013, followed by a lengthy battle over which faction had the right to use the NF name. Predictably, the Electoral Commission decided the legitimate faction was the one that could not be taken seriously as a political party, and which posed no threat to the British Establishment. Naturally, the hard-working activists of the other faction refused to concede defeat, and so in April 2015 the New Dawn Party was launched. As to what differentiates us from other nationalist groups in Britain, we believe we are the only group that is serious about meeting the challenges of the 21st century, and making a decisive break with outdated “right-wing” dogma and chauvinist attitudes that pit white ethnic groups against each other. At a time when every metre of European soil is occupied by the forces of global finance, it follows that those who seek to liberate Europe need to be thinking in global terms as well.

Q3: In your opinion, what are best chances for national-revolutionary movements in Great Britain to subvert current political status quo?

The electoral route for nationalists in Britain is blocked for at least a decade by the reactionary United Kingdom Independence Party (UKIP), which supports big business capitalism and Britain’s mythical “special relationship” with the United States. It should be added that even UKIP was unable to get more than a single MP elected at the last General Election, despite amassing some four million votes. Another factor mitigating against the prospect of future victory at the ballot box is simple demographics: nearly 70% of schoolchildren in London (and roughly 25% in England as a whole) are now of Third World origin. A further consideration is the advanced conditioning of the public mind by social-liberal propaganda, to the point where it is normal for British people to react with disgust, or at least incomprehension, when you try to explain the advantages of living in an ethnically homogenous society. All things considered, I believe the way forward is entryism into existing political and social structures, and aiming to impact the body politic through direct action, rather than the futile game of trying to enter office.

Q4: What do you think about Jeremy Corbyn, new leader of Labour Party? Is he a genuine anti-capitalist, anti-imperialist and anti-Zionist or will he make compromises with liberal elite? Is his appointment a mark of some bigger change on British political scene?

I think the appointment of Jeremy Corbyn as Labour leader is a classic example of a fringe movement, in this case the Trotskyite Left – which has been utterly irrelevant for decades, has no electoral support to speak of, and is regarded with derision and ridicule by the general public – using entryist tactics to get “their” man elected as leader of one of Britain’s main political parties. Of course, I’m not suggesting nationalists could replicate the same feat any time soon, but it’s a great example of how a radical and marginal political group can have a spectacular impact on the mainstream, not by making successive compromises in an attempt to look electable, but by having an unwavering commitment to its core principles. In terms of the bigger picture, the time of centrist dominance of British politics is coming to an end.

Q5: Polish nationalists and national revolutionaries are actively opposing emigration of young Poles from our country, with actions like „Work for Poles in Poland”, but mass emigration of Poles to the Great Britain is a sad fact. What is your opinion about Polish immigrants in Great Britain? Could they join or otherwise support your party?

I certainly don’t share the myopic attitudes of some British nationalists who view Polish immigration as a threat to British identity, like one group that recently banned some Polish nationalists living here from joining them on a demonstration. After all, approximately 200,000 Poles settled in Britain after the Second World War, and their descendants today are indistinguishable from the general white British population. It’s also self-defeating to scapegoat Polish workers for driving down wages, when the real blame lies with a fundamentally flawed economic system. Poles and other Eastern Europeans who settle in Britain will give parts of this country a better chance of remaining recognizably European in character than would otherwise be the case, which is probably why it’s common to see invective against Eastern Europeans in the gutter press that would be unthinkable against Third World migrants. Membership of New Dawn Party is open to Poles and anyone else of European descent.

Q6: About immigration in general, what is your opinion regarding current crisis in Europe? Is it also seen in Britain as a chance for anti-liberal groups and movements?

The avalanche on Europe’s shores of economic migrants and Salafi jihadists disguised as transparently bogus “refugees” is likely to prompt factional splits in our parasitic ruling classes. Those with an economic or ideological imperative to hasten the complete disintegration of our societies can be expected to call more aggressively for the lifting of border controls. On the other hand, individuals committed to the present course of gradual degradation are already making statements that only twelve months ago would have been inconceivable, like the French MEP from the party of Sarkozy who came under fire for her remark about France being “a country of white race”. The crisis certainly presents opportunities in Britain, as with the rest of Europe, but we must also anticipate concerted efforts to channel anti-migrant sentiment in a direction that reinforces the neoliberal superstructure. The pseudo-hardline stance taken by Victor Orbán of Hungary, for example, is a clear ruse to keep Jobbik out of power. Not for the first time, we have our work cut out for us!

Q7: In traditional geopolitics, Britain is perceived as a „thalassocracy”, anti-continental and ultimately anti-European force, which is now prevalent through transatlantic cooperation with USA and NATO. Is it the ultimate fate of Britain, or could it be changed by conscious political leadership? If not with USA, what countries should Britain align with?

The historical role of Britain as a power that practiced a strategy of “divide and rule” on the Continent has its origins in the Norman Conquest of the 11th century, with the extermination of the Saxon nobility and the imposition of a French-descended ruling class. The ultimate consequence of this alignment was the fratricidal wars of annihilation that characterized the 20th century; in their wake, Britain is no longer a sovereign power, but little more than an unsinkable aircraft carrier for the US military-industrial complex. If the indigenous peoples of Britain are to have any future determination over their own destiny, we have to withdraw from the NATO alliance, free ourselves from the Atlantic zone with its constant agitation for more and more wars, and come to an understanding with Russia.

Q8: Perhaps one of the most pro-continental politicians in history of Britain was Oswald Mosley, taking truly European stance before and after the Second World War. Is his heritage recognized in Britain at all? Is he one of your inspirations?

Mosley was one of the great visionaries of the 20th century, and probably the best Prime Minister Britain never had! His life and political legacy are a tremendous inspiration to me personally. Sadly, the best-known group in Britain today that claims to be Mosleyite is a pantomime outfit that calls itself the “New British Union”, whose main interest seems to be making themselves look ridiculous by degrading the Blackshirt uniform of the 1930s with dress-up games! (Incidentally, this group once claimed – on completely false pretences – that I was their London organizer!) They appear to be completely ignorant of the fact that Mosley himself declared, upon the formation of Union Movement in 1948: “Fascism is dead. Now we must build Europe.”

Q9: Would you like to share any other thoughts with readers of Xportal.pl and Polish national revolutionaries?

Fortify your spirit, body and will for the coming struggle. Let us be under no illusions, the immediate future is a dark and uncertain one, but remember European peoples have a precedent for surviving the worst strife and tragedy the world can throw at us. Face each new battle with a glad heart, and bear in mind these words of your great forebear Roman Dmowski: “You have to know and understand the world, and mold life itself according to your requirements. The world then will not be so ugly or living on it so bad, as we often think. It is only hard and merciless for slackers and effeminates not understanding the spirit of the times.” Thank you for your attention!

Leave a Reply