USA: Neokonserwatyzm trafi do lamusa?

Donald Trump, jeden z kandydatów z ramienia Partii Republikańskiej na prezydenta USA, powiedział w rozmowie z dziennikarzem CNN, że świat byłby lepszy, gdyby nie obalono Saddama Husajna i Muammara Kadafiego.

Spójrz na Libię, a potem na Irak. W tych krajach nie było terrorystów. Husajn zabiłby ich od razu, gdyby tylko się pojawili. A teraz ten kraj jest Harvardem terroryzmu. – powiedział ekscentryczny polityk. – Nie mówię, że to był miły facet, on był okropny, jednak wciąż był lepszy od tego, co dzieje się tam obecnie. Irak jest bowiem poligonem terrorystów, podobnie jak Libia. Codziennie obcina się tam głowy, ludzie są topieni. Libia, Irak, Syria – cały Bliski Wschód to kompletna katastrofa. Wszystko to jest zasługą Hillary Clinton i Baracka Obamy. – dodał kandydat.

W ostatnich dniach na chwilę szczerości zdobył się również Tony Blair, były premier Wielkiej Brytanii, współodpowiedzialny za wybuch wojny w Iraku. W jednym z wywiadów przyznał, że decyzje podejmowano na podstawie fałszywych danych o broni masowego rażenia, jaka miała pozostawać w dyspozycji reżimu Husajna. Nie chciał jednak przeprosić za samą inwazję.

(na podstawie rt.com opracował RS)

 

Leave a Reply