Rosja: Wojna informacyjna?

Rosyjskie władze postanowiły odnieść się do pojawiających się w zachodnich mediach (a także wśród zachodnich polityków) oskarżeń dotyczących bombardowania przez ten kraj cywilnych celów w Syrii. Przedstawiciele rosyjskiego Ministerstwa Obrony zaprzeczyli by takie sytuacje miały miejsce, a także zapewnili, że każdy zarzut dotyczący tego tematu zostanie starannie zbadany. Jak powiedział rosyjski wiceminister obrony Anatolij Antonow – „W każdym przypadku, gdy zostanie potwierdzona informacja, że w wyniku działań rosyjskiego lotnictwa zniszczone zostały szpitale, meczety, szkoły czy nastąpiła śmierć cywilów, zostanie przeprowadzone śledztwo”. Wyniki dochodzenia mają zostać następnie bezzwłocznie przekazane zachodnim mediom, a także korpusowi wojskowych dyplomatów.

Resort obrony Rosji wezwał także attache wojskowych kilku państw NATO i Arabii Saudyjskiej by ci wyjaśnili zarzuty kierowane pod adresem Rosji – „Zaprosiliśmy dziś attache wojskowych USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Turcji, Włoch i Arabii Saudyjskiej z prośbą o uzasadnienie istoty tych oświadczeń lub też ich zdementowanie. Zwłaszcza co się tyczy oburzających oskarżeń w szeregu anglojęzycznych mediów o domniemanych nalotach na szpitale„.

Rosja chce bowiem zbadać wszystkie doniesienia zagranicznych mediów i polityków o rosyjskich nalotach w Syrii na obiekty cywilne, lecz uważa, że to wysuwające takie oskarżenia państwa NATO i Arabia Saudyjska powinny udowodnić swoje oskarżenia. Dodatkowo Moskwa zapowiedziała, że w przypadku braku sprostowania doniesień mówiących o atakowaniu przez nią cywilnych celów w Syrii, działania te zostaną przez nią uznane za część wojny informacyjnej prowadzonej przeciwko Rosji.

(na podst. wp.pl oprac. B.W.)

rosja

2 komentarze

Leave a Reply