Z Ukrainy płyną głosy przypisujące Rosji winę za niedawne ataki w Paryżu. Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk nazwał je wojną przeciwko wolności człowieka i stwierdził – „Jest ona na rękę tym, którzy chcą, by ludzkością kierował strach. Jej głównym winowajcą jest ten, który znieważa ludzkie życie. Ten, który łamie prawa człowiek. Ten, który za nic ma prawa innych narodów do samostanowienia. Ten, który opluwa wartości. Ten, który dla realizacji swych interesów siłą stara się cofnąć ludzkość do czasów średniowiecza. I dodał – „Właśnie z takim złem zetknęła się Ukraina w 2014 roku, gdy zwrócił się przeciwko nam rosyjski imperializm i terroryzm”. Zdaniem Jaceniuka działania Rosji na Ukrainie stały się zachętą dla globalnego terroryzmu, który obecnie pokazał swą siłę we Francji.
W podobnym tonie wypowiedział się także kijowski politolog Wołodymyr Horbacz z Instytutu Współpracy Euroatlantyckiej. Zdaniem Horbacza zamachy miały charakter „pseudoislamski” i doszło do nich nieprzypadkowo w przeddzień szczytu G-20. Zdaniem Horbacza za atakami mogły stać rosyjskie specsłużby.
(na podst. dziennik.pl, onet.pl oprac. B.W.)









5 komentarzy