Poseł Ryszard Petru tym razem błysnął wiedzą z zakresu podstawowych wiadomości o historii Polski. Komentując na antenie TVP sprawę „skoku” PiS na Trybunał Konstytucyjny, Petru rozwinął dość nieskładną paralelę historyczną, dotyczącą znaczenia praworządności dla państwa.
– Przypomnę, przed wojną był taki moment, że Piłsudski po trzydziestym piątym, zamach majowy, a potem to co, się działo do trzydziestego dziewiątego było swego rodzaju nagięciem… zerwaniem tych szwów. – mówił poseł.
Od kilku tygodni sympatycy PiS w podnieceniu oczekują, że nowa partia władzy „zrobi porządki” w mediach publicznych, wymiatając z nich sitwę salonowych dziennikarzy pozostałą po poprzedniej ekipie rządzącej. Tymczasem po tym, jak nagranie powyższej wypowiedzi Petru pojawiło się w internecie, zostało niezwłocznie „zablokowane na mocy praw autorskich” przez czujną TVP. Mimo deklarowanej „dobrej zmiany” na rządowych stanowiskach telewizja publiczna nadal stara się wytłumiać informacje kompromitujące liberalnych polityków.
Nie jest to pierwsza wypowiedź tego typu autorstwa polskiego parlamentarzysty. W 2012 r. rzecznik prasowy SLD Dariusz Joński stwierdził, że powstanie warszawskie miało miejsce w 1988 r., a wprowadzenie stanu wojennego w 1989 r.
Źródło: kresy.pl, wp.pl
Komentarz Redakcji: To mówili „młodzi, wykształceni”, „eksperci od ekonomii”, „nowa jakość w polityce”. Zbawienne przemiany demokratyczne zapewniły Polsce klasę polityczną na poziomie. (A.D.)









4 komentarze