Szwedzka wicepremier i współprzewodnicząca Partii Zielonych Åsa Romson rozpłakała się podczas ogłaszania informacji dotyczącej zakończenia dotychczasowej polityki przyjmowania wszystkich docierających do Szwecji imigrantów z krajów Afryki i Bliskiego Wschodu. Szwedzki rząd zdecydował się bowiem zaostrzyć nieco politykę migracyjną. Stefan Löfven, premier kraju, przyznał niedawno, że Szwecja potrzebuje odpoczynku od tak dużej liczby „uchodźców”, choć oczywiście boli go fakt, że nie jest w stanie robić tego na tak wysokim poziomie jak do tej pory.
Åsa Romson stwierdziła, że poczynienie takich ustaleń było „straszną decyzją”, która wpłynie negatywnie na bezpieczeństwo imigrantów. W komentarzu udzielonym już po zakończeniu konferencji na ten temat, przyznała, że jej odejście z rządu z powodu podjęcia takiej decyzji pogorszyłoby jednak jedynie sytuację.
(na podst. independent.co.uk oprac. B.W.)









4 komentarze