26 listopada rozpoczęła się operacja sił specjalnych w miejscowości Nardaran (9000 mieszkańców) na Półwyspie Apszerońskim, na wybrzeżu morskim Azerbejdżanu. W jej wyniku zatrzymano, według oficjalnych danych, czternastu członków organizacji Muzułmańska Jedność, a także skonfiskowano m.in. broń automatyczną i granaty. W strzelaninie, która wywiązała się w trakcie operacji, zginęło siedem osób, w tym dwóch policjantów.
Następnego dnia wprowadzona została blokada Nardaranu: wyłączono prąd i ograniczono ruch do miejscowości. Podejmowane przez radę starszych Nardaranu próby negocjacji z władzami nie wstrzymały akcji. 1 grudnia do miejscowości wkroczyły jednostki MSW i Ministerstwa Bezpieczeństwa Narodowego. Zatrzymano kolejnych dziewiętnaście osób.
Jednocześnie w drugim największym mieście Azerbejdżanu, Gandży, aresztowano sześciu członków Muzułmańskiej Jedności, a w Baku zatrzymano redaktora opozycyjnego serwisu internetowego Azadheber.
Organizacja Muzułmańska Jedność ma związki z imamem Tale Bakirzade (który został zwolniony z więzienia latem tego roku). Nie jest zarejestrowana i ma charakter bardziej polityczny niż religijny.Władze oskarżają ją o chęć zmiany ustroju państwa, zaprowadzenia w kraju szariatu i przeprowadzenia zamachów, a także sugerują jej związki z „Państwem Islamskim” i Iranem (co oprotestowała irańska ambasada).
Jak podaje polski Ośrodek Studiów Wschodnich, Nardaran od lat znajdował się faktycznie poza kontrolą administracji państwowej i stanowił zaplecze dla muzułmańskiej opozycji występującej przeciw autorytarnym rządom prezydenta Ilhama Alijewa. Sukces operacji sił specjalnych oznacza zatem przywrócenie w Nardaranie porządku publicznego, likwidację ogniska niestabilności i normalizację sytuacji wewnętrznej w państwie.
(Na podstawie osw.waw.pl opracował A.D.)









4 komentarze