W Warszawie 9-10 grudnia odbyły się dwudniowe uroczystości z okazji żydowskiego święta Chanuki z udziałem polskich władz państwowych. Pierwszego dnia chanukowe obrzędy zostały odprawione w pałacu prezydenckim w obecności samego prezydenta, który wzorem Lecha Kaczyńskiego i Bronisława Komorowskiego zapalił chanukową świecę. Drugiego dnia obrzędy Chanuki odbyły się w gmachu Sejmu. Gremialnie wzięli w nim udział parlamentarzyści, którzy z tej okazji wystąpili w jarmułkach na głowach. Zadowolenie wyraziła Anna Azari, ambasador tworu syjonistycznego w Warszawie, sugerując przy tym, że dzięki ostatnim rządom Chanuka stała się „polskim świętem”.
Całą sytuację zaskakująco przytomnie skomentował poseł ruchu Kukiza Robert Winnicki, który odmówił udziału w żydowskich obrzędach. Wg statystyk w Polsce jest jakieś 10 razy więcej rodzimowierców niż wyznawców judaizmu. Czy możemy również liczyć na obchody np. święta Kupały w Sejmie RP? – napisał sarkastycznie Winnicki.
Źródło: kresy.pl
Komentarz Redakcji: Poprzednia ekipa rządząca zorganizowała w Warszawie obchody święta niepodległości… Izraela. Obecna z pompą obchodzi Chanukę. Jak daleko jeszcze posunie się ta licytacja na bezkrytyczny filosemityzm? Który znany polski polityk jako pierwszy każe się obrzezać, żeby udowodnić, jak bardzo kocha i lubi Izrael? (A.D.)









7 komentarzy