Palestyński pisarz Chaled Barakat, działacz Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny, skomentował stanowisko władz Palestyny, które zadeklarowały dołączenie do „islamskiej koalicji antyterrorystycznej” montowanej przez Arabię Saudyjską.
– Ta absurdalna decyzja wyraża wolę tych, co ją podjęli i nie wyraża woli narodu palestyńskiego. – powiedział Barakat. Podkreślił, że Palestyńczycy są świadomi roli Stanów Zjednoczonych, Izraela i Arabii Saudyjskiej w wydarzeniach w Jemenie, Syrii, Iraku i całym regionie Bliskiego Wschodu oraz że siły te nie mają prawa perorować o „zwalczaniu terroryzmu”, podczas gdy same napuszczają terrorystów na palestyński i arabski naród.
Tymczasem 15 grudnia goszczący w Paryżu saudyjski minister spraw zagranicznych Adil ibn Ahmad ad-Dżubeir obwieścił, że organizowana przez jego kraj „koalicja antyterrorystyczna” nie wyklucza wysłania wojsk lądowych do Syrii we współpracy z USA – oficjalnie do walki z”Państwem Islamskim”. W takim wypadku jej działania byłyby jednak w rzeczywistości wymierzone w prawowite syryjskie władze i ich sojuszników (co sygnalizował sam minister, wielokrotnie powtarzając, że ekipa prezydenta Baszara al-Asada musi zostać usunięta z Syrii).
Według saudyjskiej agencji informacyjnej SPA do „islamskiej koalicji antyterrorystycznej” przystąpiły już trzydzieści cztery kraje, w tym m.in. Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Bahrajn, Turcja, Malezja oraz Egipt i niektóre inne państwa Afryki.
(Na podstawie pflp.ps i PAP opracował A.D.)









2 komentarze