Nowy rząd nie wesprze obywatelskiego projektu ustawy o uznaniu Ślązaków za mniejszość etniczną. Prace nad tym projektem nie będą najprawdopodobniej kontynuowane. Z wyliczeń wynika, że koszt realizacji ustawy wynosiłby 870 mln zł rocznie.
Jak wynika jednak z projektu stanowiska rządu w tej sprawie, z którym zapoznać miała się „Rzeczpospolita” ekonomia odegrała jednak rolę drugoplanową, ponieważ najważniejsze okazały się obawy przed śląskim separatyzmem. Rząd opowiada się bowiem przeciwko uznaniu Ślązaków za mniejszość etniczną, a język śląski traktuje jako polską gwarę – „Nie można mówić o istnieniu współczesnej, odrębnej od polskiej, kultury Śląska i zamieszkujących go mieszkańców. Tradycyjny folklor mieszkańców Śląska stanowi nieodłączną część folkloru polskiego„. Autorzy projektu stanowiska rządu uznają także, że odrębność Ślązaków „była świadomie inicjowana i wspierana przez władze innych państw (Niemcy, Czechosłowacja) celem rozbicia lub osłabienia rozwijającej się na Śląsku polskiej działalności patriotycznej„.
Inicjatorem obywatelskiego projektu ustawy o uznaniu Ślązaków za mniejszość etniczną taką jak m.in. Romowie i Tatarzy było Rada Górnośląska, będąca porozumieniem 11 organizacji i stowarzyszeń, w tym m.in. Ruchu Autonomii Śląska.
(na podst. rp.pl, dziennikzachodni.pl)









Jeden komentarz