Cemil Bayik, jeden z dowódców sił Robotniczej Partii Kurdystanu, który obecnie przebywa na północy Iraku, w pobliżu granicy z Iranem, udzielił wywiadu francuskiemu dziennikowi „Le Monde”. Scharakteryzował w nim obecną fazę turecko-kurdyjskiego konfliktu zbrojnego i przedstawił stanowisko PKK w sprawie możliwości porozumienia z władzami Turcji.
– Nie mamy żadnego kontaktu (…) powróciliśmy do stanu wojny. (…). Państwo tureckie nie myśli już w kategoriach negocjacji czy politycznego rozwiązania, ale wyeliminowania ruchu kurdyjskiego. (…). Planujemy wkrótce ogłosić utworzenie rewolucyjnego frontu oporu z innymi organizacjami z Turcji i spoza niej, które podzielają cele naszej walki i będą razem z nami walczyć przeciwko reżimowi. (…). Nie ma żadnego powodu, żeby w obecnych okolicznościach zakończyć walkę zbrojną. Przeciwnie, w nadchodzących miesiącach wojna domowa, która toczy się w Turcji, pogłębi się. – powiedział Bayik.
(Na podstawie PAP opracował A.D.)









Jeden komentarz