Była to czwarta taka próba w historii zmagań azjatyckiego kraju o dołączenie do grona mocarstw nuklearnych. Informację na ten temat ogłoszono w północnokoreańskiej telewizji. Przyznano jednocześnie, że do wybuchu doszło o godzinie 10.00 czasu lokalnego i spowodował on „sztuczne zdarzenie sejsmiczne”. Oświadczono również, że projekt był oparty na rodzimej wiedzy i technologii.
Według danych amerykańskiego centrum badań geologicznych (USGS), epicentrum podziemnej eksplozji miało miejsce 19 kilometrów na północny wschód od miejscowości Sungjibaegam, w pobliżu miejsca poprzedniej próby z 12 lutego 2013 roku. Ładunek miał się znajdować 10 kilometrów pod ziemią. Zdarzenie sejsmiczne postawiło w stan gotowości południowokoreańskie instytucje. Rząd zwołał posiedzenie Narodowej Rady Bezpieczeństwa, a służby wywiadowcze dostały rozkaz zbadania możliwości przeprowadzenia przez sąsiada kolejnej próby nuklearnej.
Korea Północna prowadzi prace nad bronią jądrową od wielu lat. Produkcja pierwszej została ukończona w 2005 roku i miała moc 10 kiloton trotylu. Jej eksplozja miała miejsce w 2006 roku. W maju 2009 roku i styczniu 2013 roku Pyongyang przeprowadził dwa kolejne testy, narażając się na sankcje ze strony Rady Bezpieczeństwa ONZ. Władze KRLD są jednak zdeterminowane, by kontynuować projekt, gdyż zależy od niego suwerenność państwa. W niedawnym oświadczeniu rząd oświadczył, że „Korea stała się wielkim mocarstwem nuklearnym, zdolnym do obrony swej niepodległości i godności narodu poprzez potężne ataki jądrowe i wodorowe„. Nie wiadomo jednak, czy Koreańczycy dysponują technologią umożliwiającą miniaturyzację ładunku do tego stopnia, by umieścić go w głowicy pocisku balistycznego.
(na podst. rt.com opracował RS)









3 komentarze