Według zapowiedzi wiceministra skarbu Mikołaja Wilda, rząd rozważa wypowiedzenie bilateralnych umów handlowych, które zawierają klauzulę arbitraży inwestycyjnych (ISDS). Obecnie toczy się przeciwko Polsce 11 postępowań, których przedmiot spory opiewa na kwotę 4,1 miliardów złotych. Biuro prasowe resortu wyjaśniło, że podjęta zostanie międzyresortowa analiza tych umów, po której podjęta zostanie decyzja o ewentualnym odstąpienia od tych umów „z poszanowaniem prawa międzynarodowego i dobrych obyczajów„.
Umowy te zawarto w latach 90-tych, gdy Polska i inne kraje byłego Bloku Wschodniego starały się przyciągnąć jak najwięcej zagranicznych inwestorów poprzez zagwarantowanie im prawa do odwołania się do międzynarodowych instytucji w przypadku pogwałcenia prawa własności. W naszym kraju o ISDS było głośno przy okazji sporu między Eureko i PZU. Szantaż holenderskiej firmy kosztował budżet kraju 5 miliardów złotych. Ostatnio trybunały te znów pojawiły się w centrum uwagi, gdy ujawniono szczegóły Transatlantyckiej Umowy o Wolnym Handlu (TTIP), która uwzględnia objęcie jej stron jurysdykcją tych prywatnych instytucji.
Sprzeciw wobec tych trybunałów jest głównym powodem powstania masowego ruchu protestu o nazwie Stop TTIP, który zgromadził 3,4 miliona podpisów obywateli Unii Europejskiej pod petycją o wstrzymanie negocjacji nad projektem traktatu. Co warte odnotowania, jedynie 46 tysięcy z nich pochodziło od Polaków, choć Rzeczpospolita należy do grona krajów najczęściej pozywanych przed trybunałami arbitrażowymi. Jak zauważył Maciej Wojtalik z Instytutu Globalnej Odpowiedzialności, stosowanie arbitrażu nie jest konieczne do przyciągania inwestycji zagranicznych. Jako przykład podał Brazylię, która przyciąga najwięcej inwestorów, choć nie oddała się pod jurysdykcję ISDS. Dodał również, że wypowiedzenie feralnych umów handlowych zapewni wszystkim uczestnikom polskiej gospodarki równość wobec prawa, gdyż firmy lokalne nie mają prawnej możliwości pozywania rządu przed trybunałami arbitrażowymi.
(na podstawie forbes.pl opracował RS)









2 komentarze