27 lutego Husajn Szejk al-Islam, doradca irańskiego parlamentu ds. międzynarodowych, w rozmowie z dziennikarzem portalu al-Resalah oznajmił, iż Iran będzie przekazywać pomoc finansową do Palestyny z pominięciem palestyńskich władz. Jak powiedział ekspert, doświadczenie dowiodło, że Autonomia nie jest godna zaufania, więc Teheran będzie przesyłać pieniądze na własną rękę. (…). Niestety dotacje, które zostały przekazane Autonomii, nie dotarły do właściwych osób.
W odpowiedzi Nabil Abu Rudejna, rzecznik prasowy prezydenta Mahmuda Abbasa, oświadczył, że Iran powinien przesyłać pieniądze raczej oficjalnymi kanałami do [rządowej] Fundacji Męczenników i Więźniów, niż polegać na nieformalnych i okrężnych drogach, a jego stanowisko jest nie do zaakceptowania oraz nie pomoże Palestyńczykom w walce z izraelską okupacją ani w ochronie świętych miejsc.
Irańskie władze obiecały przekazać po 7.000 dolarów każdej palestyńskiej rodzinie, której członek zginął w trwającej „młodzieżowej intifadzie” oraz dodatkowo po 30.000 dolarów każdej rodzinie, której dom został zburzony przez siły izraelskie z powodu podejrzenia o udział jednego z członków rodziny w ataku na Żydów.
Zaistniała sytuacja jest symptomem znacznego pogorszenia stosunków palestyńsko-irańskich, które wcześniej, od sierpnia 2015 r., ulegały zacieśnieniu – pojawiały się nawet zapowiedzi powołania ambasadora Iranu przy władzach Palestyny.
(Na podstawie alhourriah.org opracował A.D.)








