UE: Zalew imigrantów wywraca sojusze

Podnóżek się zbuntował: Donald Tusk sprzeciwił się Angeli Merkel w sprawie rozwiązania problemu inwazji nielegalnych imigrantów. Stały przewodniczący Rady Europejskiej pochwalił kraje bałkańskie za zamknięcie granic dla ich dalszego napływu. Merkel tymczasem dąży do jego utrzymania i, nawołując dla pozoru do niepodejmowania jednostronnych decyzji przed wypracowaniem całościowej unijnej strategii rozwiązania problemu imigrantów, krytykuje Austrię oraz państwa bałkańskie za uszczelnianie granic.

Wypowiedź Tuska stanowi przypuszczalnie rewanż za spotkanie Merkel z premierami Turcji i Holandii, Ahmetem Davutoglu i Markiem Rutte, poświęcone kwestii „uchodźców”. Uczestnicy spotkania rozmawiali przez sześć godzin. Tusk nie został na nie zaproszony ani nawet go o nim nie poinformowano, mimo że spotkanie odbyło się w Brukseli.

Rozejście się Tuska i Merkel jest sporym zaskoczeniem. Dawniej relacje pomiędzy niemiecką kanclerz a Donaldem Tuskiem wyglądały następująco: Gdy Angela Merkel wkraczała do sali konferencyjnej budynku obrad UE, Polak pochylał się nisko i chwytał rękę Merkel. Następnie cmokał ją tak, że sama Merkel, przyzwyczajona do najróżniejszych gestów pokory, spoglądała zmieszana na pochyloną głowę Tuska. – skomentował Thomas Gutschker, korespondent dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung” w Brukseli.

Starając się blokować zamykanie granic dla nielegalnych imigrantów przez poszczególne państwa Unii Europejskiej, niemieckie władze rozpinają parasol ochronny nad Grecją, która nie podejmuje zauważalnych prób uszczelnienia swoich granic mimo ostrej krytyki i ponagleń ze strony innych państw członkowskich UE. Podczas trójstronnego spotkania w Brukseli Merkel miała wynegocjować zgodę Turcji na przyjęcie wszystkich nielegalnych imigrantów, którzy przedarli się do Grecji i nie mogą jechać z niej dalej, ponieważ jej sąsiedzi zamknęli dla nich granice. Inwazja nielegalnych imigrantów doprowadziła do paradoksu: Niemcy stały się najważniejszych sojusznikiem Grecji w UE, choć jeszcze w lecie ubiegłego roku Merkel przy asyście Tuska brutalnie upokorzyła grecki rząd Aleksisa Ciprasa.

Jak pisze Gutschker, Tusk mógłby liczyć na drugą kadencję na swoim obecnym stanowisku wbrew woli Merkel tylko wówczas, gdyby miał za sobą mocne poparcie władz w Warszawie. Zdaniem niemieckiego dziennikarza zaostrzenie stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej w sprawie „uchodźców” jest elementem zabiegów o jego uzyskanie.

(Na podstawie forsal.pl opracował A.D.)

 

 

Leave a Reply