Po zamknięciu i uszczelnieniu granicy grecko-macedońskiej, koczujący na niej imigranci – oprócz ciągłego atakowania sił porządkowych – stosują coraz bardziej wysublimowane metody walki psychologicznej przeciwko rozkładanej przez chorobę humanitaryzmu Europie.
W kilkunastotysięcznym tłumie przybyszów zza Morza Śródziemnego udało się znaleźć kilkoro dzieci, które następnie zostały ułożone na torach kolejowych z kartkami z wypisanymi żądaniami otwarcia granic dla imigrantów. Demoliberalni dziennikarze natychmiast rozpoczęli kolportaż zdjęć z tej zaaranżowanej akcji w ramach emocjonalnego i politycznego szantażu przeciwko chcącym zatrzymać nową wędrówkę ludów „rasistom”.
(Na podst. RT)








