Były niemiecki kanclerz Helmut Kohl na łamach dziennika „Bild” ogłosił swoje poparcie dla polityki Viktora Orbána. Nazwał premiera Węgier Europejczykiem z krwi i kości. Zapowiedział też, że chciałby się z nim spotkać.
86-letni Kohl po przebytym wylewie porusza się na wózku inwalidzkim i mówi z trudem, jednak spekuluje się, że Orbán może odwiedzić go w jego domu w nadreńskim Ludwigshafen. Niedawno wizytę złożył tam chorwacki minister spraw zagranicznych Miro Kovač.
Deklaracja poparcia dla Orbána jest równoznaczna z krytyką pod adresem Angeli Merkel, ponieważ prorządowe ośrodki i media w Niemczech od dawna kreują węgierskiego premiera na wroga publicznego. Według komentatorów głos Kohla wzmocni frakcję przeciwników Merkel w CDU. Merkel, była podwładna Kohla w CDU, publicznie przyłączyła się do ataków na jego osobę w 1999 r., gdy w atmosferze skandalu odchodził ze stanowiska przewodniczącego partii.
(Na podstawie rp.pl opracował A.D.)








