5 kwietnia w Moskwie odbyła się manifestacja zdelegalizowanej Partii Narodowo-Bolszewickiej, zwołana z okazji „Dnia Rosyjskiego Narodu”. Demonstranci głośno domagali się włączenia do państwa rosyjskiego Berlina, Warszawy, Mińska, Wilna, Tallina, Kijowa i Stambułu. Wznosili okrzyki „Mało nam Krymu!”, „Donbas w skład Rosji!”i „Nasze czołgi będą w Pradze!”
Partia Narodowo-Bolszewicka została rozwiązana za „ekstremizm” w 2007 r. Od tamtej pory działa półjawnie. Przez szereg lat pozostawała w ostrej opozycji do rządów Władimira Putina, jednak zmodyfikowała swoje stanowisko po aneksji Półwyspu Krymskiego i wybuchu wojny w Donbasie.
(Na podstawie kresy.pl opracował A.D.)









2 komentarze