Rada Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego przegłosowała kuriozalną uchwałę, w której zażądała od rządu „niezwłocznej” publikacji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 9 marca b.r. w sprawie zgodności z konstytucją nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Zupełnie jakby rady wydziałów uniwersyteckich były powołane do uczestnictwa w życiu politycznym czy oceny działań organów administracji państwowej. W głosowaniu nad uchwałą na posiedzeniu rady WPiA UW padło 76 głosów za, 24 przeciw i 8 wstrzymujących się.
Jedynym członkiem rady, który publicznie zaprotestował przeciw uchwale, była prof. Maria Szyszkowska, znana ze skrajnie lewicowych poglądów (jako senator SLD w latach 2001-2005 bez powodzenia inicjowała projekty ustaw dotyczących aborcji, eutanazji i „małżeństw” jednopłciowych). W swoim votum separatum Szyszkowska napisała: Wyrażam sprzeciw wobec usiłowań włączenia Wydziału Prawa i Administracji UW w bieżący spór polityczny dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Skutki upolitycznienia Uniwersytetu są znane z przeszłości. (…). Należy podkreślić, że w czasie długiej kadencji PO nasz Wydział nie oceniał rozmaitych przejawów działań tej partii sprzecznych z demokracją. Negatywna ocena działań Pani Premier jest dyskusyjna i stawia Wydział nasz po jednej ze stron. Toczy się spór polityczny. W środowisku prawników zaznaczają się sprzeczne opinie. Wydział Prawa i Administracji UW nie powinien angażować się w bieżącą politykę.
(Na podstawie kresy.pl opracował A.D.)









Jeden komentarz