Japoński premier Shinzo Abe, który obecnie przewodniczy grupie G7 (USA, Japonia, Niemcy, Wielka Brytania, Włochy, Kanada, Francja), w wywiadach udzielonych japońskiemu dziennikowi „Nikkei” i brytyjskiej gazecie „Financial Times” zadeklarował, że jest gotów udać się do Moskwy i osobiście zaprosić prezydenta Władimira Putina na majowy szczyt G7 w Tokio, aby wznowić kontakty między państwami należącymi do grupy a Rosją i włączyć tę ostatnią w rozwiązywanie kryzysów na Bliskim Wschodzie. Sprzeciwiają się temu jednak Stany Zjednoczone i Niemcy.
Od 1998 r. dawna grupa G7 spotykała się jako G8 (po dokooptowaniu Rosji). W 2014 r. format G8 został zarzucony w odwecie za rosyjską aneksję Krymu – zaplanowany na czerwiec tamtego roku szczyt grupy w Soczi nie odbył się, a zamiast niego zorganizowano spotkanie G7 w Brukseli.
(Na podstawie PAP opracował A.D.)








