Niemcy: Koniec imigranckiej sielanki

W 2015 r. Irakijczyk Laith Madżid wraz z żoną i kilkorgiem dzieci przedarł się morzem na grecką wyspę Kos. Za przerzut z Turcji zapłacił przemytnikom ludzi 6.500 dolarów. Zdjęcie, które fotograf Daniel Etter zrobił mu na plaży w Grecji, zdobyło potem nagrodę Pulitzera i weszło do stałego użytku pro-imigranckiej propagandy. We wrześniu rodzina przedostała się do Berlina, skąd trafiła do ośrodka dla „uchodźców” w Spandau.

Niedawno Madżid pożyczył u krewnych pieniądze na podróż powrotną i z całą rodziną odleciał samolotem do Irbil w Iraku. W wywiadzie dla niemieckiego dziennika „Bild” pomstował, że podczas pobytu w Niemczech jego rodzina dostawała za mało pieniędzy i nie dostała darmowego mieszkania, choć codziennie naprzykrzał się w tej sprawie Krajowemu Urzędowi ds. Socjalnych.

Pokazywałem im słynne zdjęcie z plaży w Kos i pytałem o przydzielenie lokum, ale bezskutecznie. – narzekał. W tym samym wywiadzie żona Madżida przyznała wprost, że nie byli żadnymi uchodźcami uciekającymi przed wojną, tylko imigrantami socjalnymi.

Przyjechaliśmy do Niemiec, bo liczyliśmy na lepsze życie, a było dokładnie odwrotnie. – powiedziała kobieta.

(Na podstawie kresy.pl opracował A.D.)

imigrancki_wyciskacz_lez

Leave a Reply