Turecki premier Ahmet Davutoğlu ogłosił niedawno, że w tym miesiącu poda się do dymisji. Wiadomość ta wywołała nerwowe reakcje w Berlinie.
– Unia Europejska i Niemcy będą także w przyszłości wypełniać wszystkie uzgodnione zobowiązania; oczekujemy tego samego od strony tureckiej. – zaapelował 6 maja zastępca rzecznika prasowego niemieckiego rządu Georg Streiter.
Norbert Röttgen, przewodniczący komisji spraw zagranicznych Bundestagu, wprost nazwał odejście Davutoğlu złą wiadomością dla Europy i dla Turcji.
– Davutoğlu chciał we wszystkich ważnych dla Europy sprawach zbliżyć Turcję do Europy. Erdoğan zdecydowanie nie chce tego. – obwieścił kasandrycznie Röttgen.
(Na podstawie PAP opracował A.D.)








