– Cieszymy się z pierwszej od dwunastu lat wizyty przedstawiciela rządu timorskiego w Polsce. Nasz kraj zawsze wspierał dążenia narodu timorskiego na rzecz budowy samodzielnego i demokratycznego państwa. – powiedziała wiceminister Katarzyna Kacperczyk, która 12 maja spotkała z wiceministrem spraw zagranicznych Timoru Wschodniego, Robertem Soaresem.
Minister Soares podziękował za pomoc rozwojową, której Polska udziela Timorowi. Podczas rozmów omówiono rozwój stosunków dwustronnych, a także sytuację w Azji Południowo-Wschodniej i w Unii Europejskiej. Rozmówcy podkreślili, że Polskę i Timor Wschodni łączy nie tylko umiłowanie niepodległości, ale również przywiązanie do chrześcijaństwa i wielki szacunek dla postaci św. Jana Pawła II. Roberto Soares przedstawił plany rządowych reform w obszarach administracji, finansów i infrastruktury transportowej. Delegacja timorska odbędzie również spotkania w ministerstwach Rozwoju, Sportu i Turystyki oraz Obrony Narodowej.
Polska i Timor Wschodni nawiązały stosunki dyplomatyczne w listopadzie 2002 r. Polska w latach 2014-2015 zrealizowała w Timorze Wschodnim projekty pomocowe w obszarze edukacji i zdrowia w ramach programu Małych Grantów Rozwojowych. Obroty handlowe w 2015 r. wyniosły 514.000 dolarów. W Dili, stolicy Timoru Wschodniego funkcjonuje Generalny Konsulat Honorowy RP.
Timor Wschodni był kolonią Portugalii do 1974 r., kiedy lewicowa rewolucja przeciw salazaryzmowi w samej metropolii spowodowała rozpad portugalskiego imperium kolonialnego. Po wycofaniu się Portugalczyków w Timorze Wschodnim wybuchła wojna domowa, co wykorzystała Indonezja, by w 1975 r. dokonać jego zbrojnej podboju. Władze w Dżakarcie powoływały się na fakt, że w skład Indonezji wchodziła już wcześniej druga część wyspy, Timor Zachodni. ONZ uznała jednak aneksję Timoru Wschodniego za bezprawną, ponieważ nigdy nie wchodził on w skład Holenderskich Indii Wschodnich, z których powstało państwo Indonezja.
Jako bezpośredni skutek indonezyjska inwazja pociągnęła za sobą, według różnych szacunków, śmierć 116-200 tysięcy mieszkańców Timoru Wschodniego, czyli od jednej czwartej do jednej trzeciej jego populacji, a metody zastosowane przez armię Indonezji nosiły znamiona ludobójstwa. Również później, do końca rządów generała Suharto (1998), indonezyjskie panowanie w tej byłej portugalskiej kolonii miało charakter brutalnej okupacji wojskowej. Timor Wschodni był stale wykorzystywany jako poligon dla wojsk specjalnych Indonezji, których żołnierze szkolili się w nim w tłumieniu antyrządowych wystąpień, aby potem móc wykonywać takie same zadania w innych niestabilnych częściach państwa.
Krwawy reżim okupacyjny spowodował wśród mieszkańców Timoru Wschodniego masowe nawrócenia na katolicyzm. W 1996 r. Carlos Felipe Ximenes Belo, timorski biskup więziony przez władze Indonezji, otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla. W 1999 r. w Timorze Wschodnim pod nadzorem ONZ odbyło się referendum, w którym mieszkańcy opowiedzieli się za niepodległością.
(Na podstawie PAP opracował A.D.)








