Francja: Ześmieciuję rynek pracy!

We Francji od dwóch miesięcy trwają uliczne protesty przeciwko forsowanej przez prezydenta Françoisa Hollande’a liberalizacji prawa pracy. Mają one gwałtowny przebieg: w ich trakcie policja zatrzymała ponad 1000 osób, z których 60 zostało skazanych, a 350 policjantów odniosło rany.

17 maja miała miejsce kolejna fala protestów. Tego dnia demonstracje wyszły na ulice m.in. w Paryżu, Nantes, Marsylii, Tuluzie, Lyonie, Montpellier, Rennes i Grenoble. Kierowcy ciężarówek zablokowali drogi wokół Marsylii, Nantes i Le Mans. W kilku miastach doszło do zamieszek; w całej Francji policja zatrzymała 87 osób.

Projektowane zmiany w prawie pracy przewidują: wydłużenie tygodnia roboczego z 35 do 48 godzin, a dnia roboczego w różnych przypadkach do 12 godzin; obniżenie stawek za nadgodzin i odpraw dla zwalnianych pracowników; ułatwienie pracodawcom zwalniania z pracy; redukcję uprawnień związków zawodowych. Badania opinii publicznej wykazują, że zmianom tym sprzeciwia się trzech na czterech Francuzów.

W ubiegłym tygodniu projekt został przepchnięty w pierwszym czytaniu przez Zgromadzenie Narodowe. W związku z tym, że przeciwna mu jest nawet część prezydenckiej Partii Socjalistycznej, władze zastosowały w jego przypadku specjalną procedurę przewidywaną przez konstytucję V Republiki Francuskiej. W szczególnie ważnych przypadkach pozwala ona powiązać głosowanie nad rządowym projektem ustawy z kwestią zaufania dla rządu. Jeżeli Zgromadzenie Narodowe nie odpowie na wniesienie takiego projektu pod obrady uchwaleniem wotum nieufności dla rządu, projekt uważa się za przyjęty bez głosowania.

Nowa ustawa trafiła teraz do Senatu. Większość w izbie wyższej ma opozycyjna partia Republikanie, co stwarza pewną możliwość, że projekt zostanie odrzucony przez Senat i odesłany do izby niższej.

Nie ugnę się, gdyż zbyt wiele poprzednich rządów już się ugięło. (…). Próbuję robić to, czego kraj powinien oczekiwać od głowy państwa, czyli przeprowadzać reformy, nawet jeśli są one trudne i niepopularne. Wolę, aby zapamiętano mnie jako prezydenta, który przeprowadził reformy, nawet te niepopularne, niż prezydenta, który nic nie zrobił. – powiedział 17 maja François Hollande w radiu Europe 1.

(Na podstawie PAP opracował A.D.)

Leave a Reply