– Zachowujemy się w dalszym ciągu jak prowincjusze, pomimo tego, że jesteśmy „średnim mocarstwem europejskim”. Byle kto na Zachodzie coś powie na nasz temat i od razu okazuje się, że musi się do tego odnieść prezydent, premier, szef MSZ. – powiedziała Aleksandra Jakubowska w rozmowie z dziennikarzami Wirtualnej Polski. Była rzecznik rządu oceniła też, że krytyka obecnych władz Polski ze strony Komisji Europejskiej jest efektem lobbingu zabiegających o tę krytykę polityków Platformy Obywatelskiej, którzy zasiadają w Komisji, a działają w porozumieniu z władzami PO w kraju.
– Sytuacja z Trybunałem Konstytucyjnym zamienia się powoli w brazylijską nowelę, temperatura rośnie z odcinka na odcinek. Wszystko jest związane z ostatnimi decyzjami Komisji Europejskiej. Mam taką teorię spiskową w tej sprawie: to jest przykrycie audytu. Ostatnio była cisza wokół Trybunału Konstytucyjnego i nagle zagrzmiała nam Komisja Europejska, że musimy pilnie załatwić sprawę. Mam podejrzenie, że nasi przedstawiciele w Komisji Europejskiej bardziej dbają o interesy partii, która ich firmuje, niż interesy Polski. To jest niepokojące. – mówiła Jakubowska.
(Na podstawie wp.pl opracował A.D.)









Jeden komentarz