31 stycznia 1947 r., na spotkaniu z liderami Socjalistycznej Partii Jedności (Sozialistische Einheitspartei Deutschlands – SED) w sowieckiej strefie okupacyjnej w Niemczech, Stalin zapytał, jaki procent Niemców (we wszystkich strefach) stanowiło „element faszystowski” i „jaki wpływ zachowali oni w zachodnich strefach”. Otto Grotewohl odpowiedział wówczas, że jest to trudne pytanie, ale może on przekazać listę byłych członków NSDAP, zajmujących obecnie „czołowe pozycje w zachodnich strefach”. Stalin nie poruszył tej kwestii wiedziony chęcią oczyszczenia Niemiec z „faszystów”, ale licząc się z możliwością wykorzystania byłych funkcjonariuszy nazistowskich do założenia innej partii, która promowałaby nacjonalizm oraz socjalizm w warunkach sowieckich Niemiec. Był również zainteresowany możliwymi zachowaniami wyborczymi „elementu faszystowskiego” w sytuacji, gdyby doszło do plebiscytu dotyczącego zjednoczenia Niemiec. Pogląd Grotewohla głosił, iż to byli „sami reakcjoniści”. Stalin uważał inaczej. Czy dałoby się zreorganizować „faszystów” w sowieckiej sferze wpływów pod inną nazwą? Zasugerował on członkom SED, że ich polityka „eksterminacji faszystów” nie różniła się niczym od prowadzonej przez USA. „Może ja powinienem wprowadzić ten kurs [organizacji partii nacjonalistycznej], by nie wpychać wszystkich byłych nazistów do obozu wroga?” – oznajmił.[1]
Podczas gdy na Zachodzie starano się uniemożliwić jakąkolwiek powtórną manifestację polityczną narodowego socjalizmu, Stalin szukał możliwości integracji takich elementów w nowych sowieckich Niemczech. Powściągliwość, jaką okazali wobec jego zamiarów członkowie SED oparta była na typowo marksistowskiej reakcji. Ale marksizm służy do obalania państw i narodów, nie do ich konstruowania. Stalin, jak słusznie lamentował Trocki, zdradził rewolucje bolszewicką[2] poprzez odwrócenie każdego programu marksistowskiego, jaki został rozpoczęty przez Lenina, Trockiego, Zinowiewa, Kamieniewa, Swierdłowa i innych, którzy w większości zostali przez niego zlikwidowani[3].
Grotewohl, sprzeciwiał się, twierdząc, że jeśli faszyści zostaną zorganizowani we własnej partii, taki krok będzie „niezrozumiały dla mas pracujących” w zachodnich strefach. Prawdopodobnie był on na tyle naiwny, by wierzyć, że tamtejszy proletariat będzie skłonny zapomnieć dwadzieścia lat prawie cudownych socjalnych i gospodarczych osiągnięć narodowego socjalizmu oraz przyjąć doktrynerski marksizm. I będzie się czuć zdradzonym, dopóki wszyscy przedstawiciele byłego reżimu nie zostaną usunięci i zlikwidowani. Stalin sądził inaczej. Według jego odpowiedzi, pokazanie zachodnim „nazistom”, iż ich towarzysze pod sowiecką władzą nie zostali poddani czystkom, wywołałoby u nich pozytywne wrażenie że „nikt z nich nie zostanie zlikwidowany”. Pieck uznawał taki scenariusz za niemożliwy, podczas gdy Stalin nie widział powodu, dla którego nie mógłby on zostać zrealizowany. Chciał rekrutować „elementy patriotyczne” do „partii faszystowskiej” zwłaszcza spośród „drugorzędnych figur byłej NSDAP”. Ustanowienie takiej partii nie byłoby niczym reakcyjnym, gdyż wielu „nazistów wywodziło się z ludu”[4].
Ulbricht uważał pomysł Stalina za zupełnie wykonalny przy skoncentrowaniu się na socjalnym aspekcie narodowego socjalizmu, zwłaszcza wśród idealistycznej młodzieży, która uważała NSDAP za socjalistyczną. Stalin wyjaśnił, że nie miał zamiaru integrować elementu „faszystowskiego” w SED, ale zachęcić go do stworzenia własnego ugrupowania, w sojuszu z SED[5]. Byli „naziści” głosowali na burżuazyjne partie konserwatywne w sowieckiej strefie okupacyjnej, bojąc się, iż ustanowienie państwa sowieckiego będzie oznaczało ich likwidację. Stalin pragnął zademonstrować, że ich sytuacja w sowieckich Niemczech będzie inna. Nie podzielał też niedorzecznego poglądu przywódców niemieckich komunistów, jakoby „elementy faszystowskie” miały być w całości burżuazyjnymi. Stwierdził, iż „powinna być zapewniona pomoc dla tych, którzy się nie sprzedali” zachodniej okupacji, a ponadto „nie należy zapomnieć, że elementy nazizmu są obecne nie tylko we warstwach burżuazyjnych, ale również wśród klasy robotniczej i drobnomieszczaństwa”[6].
Szczególnie pozytywny stosunek Ulbrichta (wśród liderów SED) w stosunku do planów Stalina miał osobisty precedens. Gdy pakt Ribbentrop-Mołotow z 1939 r. spowodował kryzys tożsamości wśród komunistów na całym świecie, Ulbricht był szczególnie entuzjastyczny wobec sojuszu dwóch „socjalistycznych” państw. W kominternowskiej gazecie „Die Welt”, wydawanej w Sztokholmie, pisał: „Wielu robotników, pragnących socjalizmu, szczególnie popiera ten pakt, ponieważ wzmacnia on przyjaźń z wielkim krajem socjalizmu. Zarówno lud niemiecki, jak i ci, którzy są dopuszczeni do niemieckiego państwa wielonarodowego[7] muszą wybrać podążanie nie za angielską finansjerą w stronę przedłużenia wojny i nowego Wersalu, ale wraz ze Związkiem Radzieckim ku pokojowi, niezawisłości narodowej i przyjaźni wszystkich ludów. Klasa robotnicza, rolnicy i inteligencja pracująca Niemiec, Austrii, Czechosłowacji i Polski będzie najsilniejszą gwarancją dla sowiecko-niemieckiego porozumienia oraz pokonania angielskiego planu”[8].
Powinno zostać odnotowane, iż Ulbricht uznawał pakt Hitlera ze Stalinem za sojusz przeciwko plutokracji kierowanej przez Wielką Brytanię. Ulbricht odegrał także ważną rolę podczas stalinowskiej czystki wśród przywódców niemieckiej partii komunistycznej, którzy uciekli do ZSRR po dojściu Hitlera do władzy. Niektórzy z nich zostali wydaleni z Związku Radzieckiego do Niemiec, tak jak Margarete Buber-Neuman, którą wysłano do Ravensbruck[9]. Gdy Hitler dokonał egzekucji pięciu członków politbiura niemieckiej partii komunistycznej, w ZSRR zlikwidowano siedmiu, a także 41 z 68 przywódców partyjnych[10].
Pieck, przyjmując zapewne, iż projektowana partia będzie nazwana „Narodowo-Socjalistyczną” lub „faszystowską”, zaooponował, że alianci nie pozwolą na utworzenie takiej partii. W odpowiedzi Stalin roześmiał się i wyjaśnił, iż partia będzie nosiła mniej oczywistą nazwę, na przykład „Narodowych Demokratów”[11].
Kolejna większa obiekcja przywódców SED wynikała z naiwnego uznania „faszystów” za „agresywną partię”, pragnącą „przestrzeni życiowej”. Stalin zauważył, że Niemcy zostały pokonane, ich armia nie istnieje, a „elementy faszystowskie” nie były zainteresowane takimi sprawami. W rzeczy samej, znaczna część twardogłowych powojennych niemieckich narodowych socjalistów zajmowała pozycję neutralną, jeśli nie była otwarcie prosowiecka. Niedawno walczyli w wojnie przeciwko ZSRR i nie byli skłonni robić to raz jeszcze na rzecz amerykańskiej hegemonii nad Europą. Uznawali ją za kulturowo i duchowo zabójczą, a więc za bardziej niebezpieczną od rosyjskiej okupacji wojskowej. Ponadto plutokracje rozstały się ze Stalinem, kiedy odmówił on zostania młodszym partnerem w powojennym Nowym Porządku Świata, opartym o Zgromadzenie Generalne ONZ, gdzie USA mogły łatwo kupować głosy i wymanewrowywać blok wschodni, jak też o plan Barucha dla „umiędzynarodowienia energii jądrowej”, którą ZSRR uznawał za eufemizm dla amerykańskiej kontroli[12]. W samej rzeczy to ZSRR był krajem, który obrał narodowy kurs, włączając w to kampanię przeciwko „wykorzenionemu kosmopolityzmowi” w sztuce, jaki stalinowskie przywództwo potępiło za „internacjonalizm”, jednocześnie promując odrodzoną rosyjską kulturę ludową. Natomiast USA promowały internacjonalizm oraz prowadziły kulturową ofensywę, w której abstrakcyjny ekspresjonizm i jazz odgrywały wiodącą rolę w niszczeniu narodów[13].
Zważywszy na to powojenne przetasowanie, nie powinno być zbyt trudnym dostrzeżenie, dlaczego Stalin uznawał byłych nazistów za potencjalnych sojuszników i vice versa. Największa narodowo-socjalistyczna organizacja na zachodzie, Partia Rzeszy Socjalistycznej, pod przywództwem generała-majora Ottona Remera, została szybko rozwiązana przez aliantów, gdy zaczęła zdobywać znaczący elektorat. Najbardziej niepokojące było jej neutralne stanowisko, podczas gdy USA właśnie odrzuciły plan Morgenthaua zniszczenia niemieckiej narodowości i postanowiły odbudować Niemcy jako sprzymierzeńca przeciwko nowemu wrogowi[14]. Sir Oswald Mosley skomentował aresztowanie dr. Wernera Naumanna, wybranego przez Hitlera na następcę Goebbelsa, oraz kilku innych, za domniemany spisek w celu infiltracji Wolnej Partii Demokratycznej. W stosunku do powojennej polityki Zachodu wobec Niemiec zauważył on, iż „Lata po tym, jak Rosjanie oferowali niemieckim naukowcom każdą materialną nagrodę, jaka jest możliwa w życiu, alianci zmuszali takich ludzi do zamiatania ulic z powodu ich minionych afiliacji politycznych”[15].
Narodowodemokratyczna Partia Niemiec (NDPD)
W lutym 1948 r. sowiecka administracja wojskowa (Sowjetische Militaradministration in Deutschland – SMAD) ogłosiła koniec denazyfikacji. W marcu 1948 r. ściganie Niemców za domniemane „zbrodnie wojenne” formalnie ustało. W tym samym miesiącu założono Narodowodemokratyczną Partię Niemiec. Niemiecka Republika Demokratyczna została proklamowana w 1949 r., po braku porozumienia pomiędzy ZSRR a Zachodem odnośnie warunków wyborów przy okazji zjednoczenia Niemiec. Z powstaniem NDPD Stalin ogłosił, że partia „wymaże linię podziału pomiędzy nie-nazistami a byłymi nazistami”[16]. By utorować drogę, 22 marca wypuszczono gazetę, „National Zeitung”, która ogłosiła: „podczas gdy na innych obszarach trwa atmosfera denazyfikacji Niemiec, we wschodniej części oczy ludzi jaśnieją na nowo. Prości towarzysze partyjni nie muszą już rozglądać ze strachem, jakby byli pariasami”. Partia powstała trzy dni później, pod przywództwem Lothara Bolza, pełniącego tę funkcję aż do 1972 r. Bolz był członkiem przedwojennej partii komunistycznej i należał do nielicznych przywódców, jacy przeżyli niebezpieczną gościnność Stalina w stosunku do uchodźców[17]. Przez długi czas Bolz piastował stanowiska w rządzie NRD, włączając w to MSZ (1968-1978). Wiceprzewodniczącym NDPD był Heinrich Hohmann, który dołączył do NSDAP w 1933 r. i był współzałożycielem Ligi Oficerów Niemieckich, tworzącej początkowe jądro NDPD. Program NDPD był przeraźliwie nacjonalistyczny, podobnie jak Socjalistycznej Partii Rzeszy, która została zdelegalizowana w Republice Federalnej: „Ameryka pogwałciła traktat w Poczdamie i złośliwie pogrążyła nas Niemców w największej narodowej niedoli w naszej historii. Ale amerykańska wojna nie może i nie powinna mieć miejsca! Niemcy muszą żyć! Dlatego Narodowi Demokraci żądają: Amerykanie do Ameryki. Niemcy dla Niemców! Republika Federalna Niemiec jest dzieckiem narodowej zdrady… Dlatego my Narodowi Demokraci żądamy: niemieckiej jedności nad głową rządu zdrady narodowej w Bonn, jako podstawy dla pokoju, niepodległości i pomyślności całej naszej niemieckiej ojczyzny”[18].
Partia osiągnęła apogeum 230 tys. członków w 1953 r. i w latach osiemdziesiątych ciągle dysponowała znaczną ich liczbą na poziomie 110 tys. W 1948 r. partia wprowadziła 52 członków do parlamentu NRD (Volkskammer – Izby Ludowej). Jednym z jej podstawowych celów było zjednoczenie Niemiec; partia bazowała na byłych członkach NSDAP oraz weteranach wojennych podczas swych kampanii. Jej jeden apel z 1952 r. zawierał 119 nazwisk oficerów Wehrmachtu, SS, Hitlerjugend, Związku Niemieckich Dziewcząt (BDM) i Niemieckego Frontu Pracy[19].
Spotkanie Hessa z przywódcami NRD
Co ciekawe, także w 1952 r. Lothar Bolz, wówczas zastępca prezydenta DDR, minister handlu i zaopatrzenia Karl Hamann oraz Otto Grotewohl spotkali się z byłym zastępcą führera Rudolfem Hessem, by przedyskutować, czy Hess gotów byłby pełnić wiodącą rolę w zjednoczonych i neutralnych Niemczech. Niemiecki historyk Werner Maser twierdzi, iż Otto Grotewohl powiedział mu o spotkaniu, z zastrzeżeniem, że może być ono wspomniane publicznie dopiero po śmierci Grotewohla[20]. Wolf Rüdiger Hess (syn Rudolfa Hessa) powiada, że w marcu 1952 r. „Stalin zaproponował traktat pokojowy oraz wolne wybory dla wolnych i zjednoczonych Niemiec, by zapobiec dołączeniu do zachodniej organizacji obronnej przez RFN, co uważał za zagrożenie dla sowieckiego bezpieczeństwa”[21]. Neutralne, zjednoczone Niemcy dokładnie wpisywały się w politykę Socjalistycznej Partii Rzeszy.
Hess został zabrany ze Spandau, by spotkać się z przywódcami NRD, gdy ZSRR przejął swoją miesięczną jurysdykcję nad więzieniem[22]. Profesor Maser odnotowuje, że Stalin chciał „pohamować sprawiedliwość przez miłosierdzie w sprawie niemieckiej i przyznać Hessowi ważne miejsce w ramach rekonstrukcji oraz wysiłków na rzecz zjednoczenia Niemiec”[23]. Maser twierdził, że miał opinię Grotewohla, iż NDPD, Liberalna Partia Demokratyczna i Partia Demokratycznych Rolników, wszystkie należące do Frontu Narodowego w NRD, posiadały programy „podejrzanie bliskie 25-punktowemu programowi NSDAP z 1920 r.”. Według Masera, zostało zaproponowane, aby Hess służył jako „wehikuł dla wprowadzenia Nowej Polityki”. W dalszej przyszłości Hess zająłby miejsce w przywództwie zjednoczonych Niemiec. Jeśli Hess oznajmiłby, że polityka NRD była takim samym „socjalizmem”, jak ten, do którego się zawsze odwoływał, zostałby natychmiast wypuszczony ze Spandau. Hess odrzucił tę ofertę, aczkolwiek „pochwalił wysiłki NRD i ZSRR na rzecz zachowania niemieckiego patriotyzmu i słuchał uważni tego, co jego rozmówcy mieli do powiedzenia o programach wymienianych partii politycznych”. Jednak uważał on akceptację takiej oferty za zdradę pamięci Hitlera. Grotewohl miał problem ze zrozumieniem, dlaczego Hess odrzucił ofertę, by pomóc odbudować Niemcy jako wolny człowiek[24].
Wolf Rüdiger Hess pozostał sceptyczny co do realności spotkania i oferty. Nie wyjaśnił dlaczego. Domniemane spotkanie odbyło się dokładnie wtedy, kiedy ZSRR wezwał do plebiscytu w sprawie zjednoczenia i neutralności Niemiec, co odzwierciedlało politykę podjętą przez weteranów wojennych i byłych członków NSDAP pod wodzą generała-majora Ottona Remera w Republice Federalnej.
Partia Rzeszy Socjalistycznej (SRP) została założona w 1949 r. i natychmiast pozyskała dwóch deputowanych do Bundestagu, którzy odeszli z innych partii, gdy powstała SRP. Remer był nie tylko zastępcą przywódcy, ale również najbardziej energicznym aktywistą. Jego potępienie narzucenia demokracji przez Amerykanów oraz pochwała osiągnięć narodowego socjalizmu spotykały się z entuzjastycznym przyjęciem[25].
Remer szybko otrzymał zakaz pobytu w Szlezwiku-Holsztynie i Nadrenii Północnej-Westfalii, gdzie SRP była najbardziej popularna. Amerykańskie władze okupacyjne zauważyły nie tylko nazistowski styl SRP, ale również jej opozycję wobec zachodniego sojuszu i poparcie dla zjednoczonej Europy jako trzeciej siły, kierowanej przez zjednoczone Niemcy. SRP liczyła około 10 tys. członków oraz posiadała pomocnicze organizacje kobiece, młodzieżowe i związki zawodowe. Jego paramilitarna przybudówka Reichsfront była rekrutowana głównie z prowadzonej przez Brytyjczyków Organizacji Niemieckiej Służby, skoszarowanej w brytyjskich bazach, które zostały objęte propagandą SRP. W 1950 r. członkowie SRP zostali pozbawieni możliwości służby publicznej, gdyż amerykański Departament Stanu obawiał się, że partia może demokratycznie zdobyć władzę[26]. Spotkania SRP były brutalnie rozpędzane przez policję, a sympatyzująca z nią gazeta „Reichszeitung” została zamknięta. Remer zintensyfikował swoją krytykę amerykańskiej okupacji oraz zachodniego sojuszu, powstrzymując się jednocześnie od potępiania ZSRR i NRD. Departament Stanu USA odnotował to z komentarzem: „Partia jest podejrzewana o chęć daleko idącego kompromisu z Rosją w celu zjednoczenia Niemiec”[27]. Gdy USA zdecydowały się na politykę integracji Niemiec przez zachodnie struktury obronne, Remer rozpoczął kampanię pod hasłem Ohne mich! („Beze mnie!”), która wywołała pozytywną odpowiedź wśród weteranów, zrażonych ich powojennym traktowaniem w zachodnich strefach. Remer poszedł dalej i stwierdził, że w wypadku wojny Niemcy nie powinni osłaniać odwrotu Amerykanów, jeśli Rosjanie zmuszą ich do tego. Oznajmił, iż „byłby gotów pokazać Rosjanom drogę do Renu”, a członkowie SRP pełniliby rolę „policjantów drogowych, wskazujących kierunek tak, aby Rosjanie przeszli przez Niemcy najszybciej jak to możliwe”[28].
W 1952 r., będącym rokiem spotkania pomiędzy liderami SED a Hessem, oraz rokiem wezwania Stalina do wolnych wyborów w neutralnych i zjednoczonych Niemczech, Remer, który wcześniej został skazany na cztery miesiące aresztu za obrazę oficjeli w Bonn, przypomniał traktat w Rapallo jako symbol kooperacji rosyjsko-niemieckiej i pozytywnie odniósł się do propozycji Stalina. USA czuły się zobowiązane zaoferować rządowi Adenauera pozory suwerenności w sprawach niemieckich na podstawie „Porozumienia Kontraktowego” z maja 1952 r. Pozwolono wtedy weteranom SS wstępować do armii. Ameryka była podejrzliwa odnośnie wiarygodności Zachodnich Niemiec w wypadku konfliktu z blokiem wschodnim, ale wolała podjąć ryzyko odbudowy zachodniej strefy od możliwości akceptacji przez Niemców propozycji Stalina w kwestii zjednoczonego, neutralnego kraju. Dyskretnie przyjęto również, iż celem NATO będzie hamowanie Niemiec w podobnym stopniu co ZSRR[29]. Nacisk ze strony SRP i wezwanie Stalina do budowy neutralnych, zjednoczonych Niemiec wymusiły koniec denazyfikacji w RFN.
W tym czasie amerykański filozof i aktywista Francis Parker Yockey, wzywając do wyzwolenia i jedności Europy, był gotów, tak jak Remer, współpracować z ZSRR, by oczyścić „świętą ziemię” Europy z jarzma amerykańskiej okupacji, którą obarczał odpowiedzialnością za żydowskie „wypaczenie kulturowe”. Jockey, który aż do swego zatrzymania w USA w 1960 r. wymykał się wywiadowi wojskowemu, Interpolowi i FBI, podróżując dookoła świata i organizując „faszystowskie” odrodzenie, pełnił funkcję doradcy SRP. Pracując z kilkoma kolegami w obrębie Ruchu Unii [Oswalda Mosley’a] w 1947 r., Yockey w przeciwieństwie do Mosleya zajął stanowisko, iż rosyjska okupacja Europy była mniejszym złem. Zostało to odnotowane przez FBI, które podsumowując działania Yockeya w 1954 r., zauważyło, że Yockey z towarzyszami opuścił Mosleya i założył Europejski Front Wyzwolenia w 1949., opublikowawszy rok wcześniej swoje opus magnum – Imperium. Podczas planowanego spotkania EFW w Londynie Yockey przyjął za cel stworzenie partyzanckiej organizacji, która współpracowałaby z ZSRR przeciwko zachodnim władzo okupacyjnym w Niemczech. Raport FBI odnotowuje, iż Yockey udał się do Niemiec, gdzie rozpowszechniał antyamerykańskie materiały o prosowieckim wydźwięku i powiązane z SRP[30]. Yockey napisał kontynuację Imperium – Der Feind Europas („Wróg Europy”) jako podręcznik dla SRP, jakkolwiek dokument został skonfiskowany przez władze okupacyjne[31]. Uważa się, że w latach 1955-1957, uznawanych za „brakujące”, Yockey podróżował po bloku sowieckim. W liście do autora niniejszego artykułu, Keith Thompson, główny kontakt Yockeya w USA, napisał, jakoby Yockey służył jako kurier dla czeskich tajnych służb. Jego „faszyzm” nie był oczywiście uznawany za przeszkodę dla Sowietów i można przypuszczać, że utrzymywał się poprzez pisanie propagandy antysyjonistycznej w bloku wschodnim. Podjął się tego dla egipskiego rządu Nasera w 1953 r.
Kerry Bolton
Źródło: inconvenienthistory.com
Tłumaczenie z języka angielskiego: Redakcja Xportal.pl.
Przypisy:
[1] Historical and Documentary Department, Russian Ministry of Foreign Affairs, The USSR and the German Question. 1941-1949. Documents from the Archives of the Foreign Policy of the Russian Federation, M. “International Relations,” 2003, ps. 244-253.
[2] Lev Trocki, Rewolucja Zdradzona (1936). Zobacz zwłaszcza rozdział 7, gdzie Trocki lamentuje nad restauracją rodzinnego życia jako szczególnie niebolszewicką.
[3] K. R. Bolton, Stalin: The Enduring Legacy (London: Black House Publishing, 2012).
[4] Historical and Documentary Department, op. cit.
[5] Ibid.
[6] Ibid.
[7] Tzn. w państwach przyłączonych do Rzeszy.
[8] W. Ulbricht, „Die Welt”, 9 lutego1940 r.
[9] Margarete Buber-Neuman, z tego co można zorientować się z jej krótkiej biografii, miała pewne cechy psychiczne komunistycznych przywódców, wyrastających w dysfunkcjonalnych rodzinach i przejawiających większą miłość do „ludzkości” niż do własnej rodziny. Stała się wiodącym agentem Kominternu. Razem z mężem Heinzem Neumannem w 1933 r. uciekła do Moskwy, gdzie on „zniknął” w 1937 r. Krótko potem ona została wysłana do Gułagu na Syberii, a po pakcie Ribbentrop-Mołotow deportowana z powrotem do Niemiec w 1940 r. Zob. http://www.fembio.org/english/biography.php/woman/biography/margarete-buber-neumann/
[10] K. R. Bolton, Stalin: The Enduring Legacy, op. cit., s. 8.
[11] Historical and Documentary Department, op. cit.
[12] K. R. Bolton, Stalin: The Enduring Legacy, op. cit., s. 125-136.
[13] Ibid. s. 28-54.
[14] James Bacque, Crimes and Mercies (London: Little Brown & Co., 1997).
[15] Oswald Mosley, Dr. Naumann, „The European”, march 1953; in: Mosley: Policy and Debate (Euphorion, 1954), s. 126.
[16] Historical and Documentary Department, op. cit.
[17] Cały skład Komitetu Centralnego polskiej partii komunistycznej został zlikwidowanyprzez Stalina. Zob. K. R. Bolton, Stalin, op. cit., s. 8.
[18] Program NDPD, czerwiec 1951 r.
[19] NDPD odwoływała się do niemieckiej jedności: IV Kongres Partii, 1952 r.
[20] Zajście to jest opisywane przez Wolfa Rüdigera Hessa w ksiażce Mój ojciec Rudolf (Londyn, W. H. Allen, 1986). W przypisie 6 do rozdziału „Specjalne Traktowanie” twierdzi on, że Maser pozostawił notatkę, pisaną na maszynie, w sprawie spotkania z Grotewohlem. Maser pracował wtedy w Instytucie Studiów nad Imperializmem na Uniwersytecie Humboldta, kierowanym przez narodowego bolszewika, Ernsta Niekischa, obecnego na spotkaniu Masera z Grotewohlem.
[21] Wolf Rüdiger Hess, ibid., s. 251.
[22] Spandau było administrowane przez cztery mocarstwa (Wielką Brytanię, Francję, ZSRR i Niemcy) na zasadzie comiesięcznej rotacji.
[23] Ibid.
[24] Ibid. s. 252-253
[25] Martin Lee, The Beast Reawakens (London: Little Brown and Company, 1997), s. 49.
[26] Ibid. s. 50-51.
[27] Ibid. s. 58.
[28] „US State Department report”, June 22, 1951; cytowany za: Lee, ibid., s. 65.
[29] Ibid. s. 80-81.
[30] O. Bogstad, Francis Parker Yockey, „FBI Summary Report”, July 8, 1954, ps. 11-12. Zob. K. R. Bolton, Foreword to F. S. Yockey, Imperium (Abergele, UK: The Palingenesis Project, 2013), s. xlviii.
[31] Alex Kurtagic, Yockey Chronology, Imperium, ibid., s. lxxviii.








