Zaledwie sześć tygodni po sformowaniu gabinetu Wołodymyra Hrojsmana uwagę obserwatorów ukraińskiej sceny politycznej przykuła awantura pomiędzy pochodzącymi z importu gwiazdami naddnieprzańskiej polityki – Leszkiem Balcerowiczem i Micheilem Saakaszwilim. Gubernator Odessy nazwał niesławnego autora terapii szokowej w Polsce „najemnym wybielaczem skorumpowanych reżimów”.
Kłótnia wybuchła po tym, jak były prezydent Gruzji w cierpkich słowach wyraził się na temat nowego rządu, który nazwał „wyblakłym”, a ministrów określił jako polityków „drugiego i trzeciego gatunku”. Urażony tymi słowami Balcerowicz odparł, że słowa te są krzywdzące i szkodliwe dla Ukrainy. Wtedy właśnie Saakaszwili zaatakował polskiego cudotwórcę, oskarżając go o wybielanie skorumpowanych rządów. Nawiązał przy tym do doświadczeń gruzińskich za czasów Eduarda Szewardnadzego, kiedy to Amerykanie zapłacili Balcerowiczowi za doradzanie skorumpowanej ekipie ówczesnego prezydenta. Zdaniem Saakaszwilego, Balcerowicz miał wówczas zupełnie ignorować „młodych reformatorów”.
Leszek Balcerowicz został członkiem ukraińskiego rządu 22 kwietnia bieżącego roku, natomiast Micheil Saakaszwili jest od 30 maja 2015 roku gubernatorem Odessy.
(na podstawie wprost.pl opracował RS)









Jeden komentarz