Niemiecki minister spraw zagranicznych skrytykował nadbałtyckie manewry NATO o kryptonimie „Saber Strike”.
– Tym, czego teraz nie powinniśmy robić, jest zaognianie sytuacji głośnym pobrzękiwaniem broni i bojowymi okrzykami. Ten, kto uważa, że symboliczne parady czołgów na wschodniej granicy Sojuszu wzmacniają bezpieczeństwo, jest w błędzie. – powiedział Frank-Walter Steinmeier w wywiadzie dla gazety „Bild am Sonntag”.
Manewry „Saber Strike” organizuje EUCOM – europejskie dowództwo sił zbrojnych USA. Weźmie w nich udział łącznie około 10.000 żołnierzy z 13 państw członkowskich NATO i krajów partnerskich. Odbywają się one na terytorium Litwy, Łotwy i Estonii.
(Na podstawie prawica.net i sputniknews.com opracował A.D.)








