24 czerwca szwedzki premier Stefan Löfven zwołał konferencję prasową specjalnie po to, żeby powiedzieć, że rząd nie zgodzi się na referendum w sprawie wyjścia Szwecji z Unii Europejskiej.
– W Unii Europejskiej oraz w Szwecji potrzebujemy stabilności i kontynuacji, a tego nie osiągniemy, rozpisując kolejne referenda. (…). Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej będzie miało konsekwencje, ale nie wpłynie na nasze podejście do współpracy europejskiej. – powiedział napiętym tonem Löfven.
Tymczasem Jimmie Åkesson, przywódca „eurosceptycznej” partii Szwedzcy Demokraci, która ma trzeci co do wielkości klub w parlamencie, powtórzył postulat przeprowadzenia takiego referendum „tak szybko, jak to możliwe”. Za opuszczeniem Unii Europejskiej opowiada się również Partia Lewicy.
Komentator polityczny szwedzkiej telewizji SVT Mats Knutsson uważa, że jeśli do referendów na temat członkostwa w Unii Europejskiej dojdzie w przyszłości w innych krajach, premier Szwecji może zostać zmuszony do rozpisania podobnego plebiscytu.
(Na podstawie PAP opracował A.D.)









Jeden komentarz