Podczas wiecu swoich zwolenników w Karolinie Północnej Donald Trump po raz kolejny wyraził pogląd, że obalenie Saddama Husajna było wielkim błędem Ameryki i wpłynęło ujemnie na światowe bezpieczeństwo.
– Saddam Husajn był złym człowiekiem. Prawda? Był złym, naprawdę złym człowiekiem. Ale wiecie co robił dobrze? Zabijał terrorystów. Był w tym naprawdę dobry. Nie czytali im ich praw, nie rozmawiali z nimi – oni byli terrorystami i tyle. (…). Dziś Irak jest Harvardem dla terrorystów. Jeśli chcesz być terrorystą, jedziesz do Iraku. To smutne. – mówił Trump. Słuchały go około dwa tysiące osób.
Republikański kandydat wypowiedział ten sam pogląd już w lutym, na wiecu w New Hampshire. Słowa Trumpa potępił Paul Ryan, lider Partii Republikańskiej w Izbie Reprezentantów.
(Na podstawie rp.pl opracował A.D.)








