Na Ukrainie w ramach tzw. dekomunizacji burzy się pomniki i pospiesznie zmienia nazwy miast oraz nadaje wszystkiemu imię UPA, Bandery lub Szuchewycza. Najnowszy przykład pochodzi z branży spożywczej.
Zakłady wędliniarskie działające w rejonie kołomyjskim w obwodzie iwanofrankowskim zmieniły nazwę od dawna produkowanej przez siebie kiełbasy „Moskiewskiej” na „Banderowską”. Jest ona sprzedawana pod czerwono-czarną etykietką ze wzorem w wyszywankę.
Źródło: sputniknews.com, kresy.pl
Komentarz Redakcji: Teraz czekamy, aż Przemysław Żurawski vel Grajewski do spółki z Dawidem Wildsteinem, Kazimierzem Wóycickim i Pawłem Kowalem zainicjują akcję „Jedz Banderowską na złość Putinowi”. Sława Ukraini, herojam sława. (A.D.)









3 komentarze