Niemiecka policja urządziła naloty na domy 60 osób podejrzanych o używanie „mowy nienawiści” w mediach społecznościowych. Policja zdecydowała się przeprowadzić akcję w związku z rosnącą falą „słownej radykalizacji” będącej skutkiem niekontrolowanego napływu tzw. uchodźców na terytorium Niemiec. Do aresztowań doszło w różnych częściach Niemiec. Czterdzieści osób spośród oskarżonych związanych było z tajna grupą założoną na Facebooku, na której pojawiały się treści ksenofobiczne i nazistowskie. Jak poinformował prokurator Bernhard Menzel z prokuratury w Kempten policja zabezpieczyła laptopy i telefony komórkowe używane przez oskarżone osoby. Z kolei w Dreźnie doszło do zatrzymania pięciu mężczyzn i trzech kobiet należących do grupy na Facebooku o nazwie „Wielkie Niemcy”. Saksończycy są oskarżani o działalność wywrotową i łamanie prawa poprzez internetowe posty.
Komentując akcję niemiecki minister spraw wewnętrznych Thomas de Maiziere oświadczył, że „przemoc, nawet przemoc słowna, w dowolne formie i w dowolnym kontekście” jest „nie do przyjęcia„. Z kolei minister sprawiedliwości Niemiec Heiko Maas stwierdził, że nie może być miejsca na mowy nienawiści w internecie i na ulicach, a także ostrzegł, że dla łamiących prawo przewidziane są wysokie kary.
(na podst. breibart.com oprac. B.W.)









2 komentarze