USA: Ku izolacjonizmowi

W udzielonym w Cleveland wywiadzie dla New York Times Donald Trump powiedział, że nadchodzi kres powojennej, neokonserwatywnej polityki zaangażowania Ameryki w sprawy świata w celu szerzenia demokracji i praw człowieka. Biały Dom będzie interweniować jedynie w sytuacji, gdy nastąpi bezpośrednie zagrożenie dla interesów ekonomicznych Stanów Zjednoczonych. Dodał również, że nie zamierza automatycznie wywiązywać się z sojuszniczych zobowiązań w ramach NATO w przypadku ewentualnej agresji Rosji. Interwencję tę uzależnia od wkładu zaatakowanego państwa w siłę sojuszu.

Republikański kandydat wyraził niezadowolenie z faktu, że Stany Zjednoczone ponoszą największe koszty w konstrukcji mechanizmu zbiorowego bezpieczeństwa. Jego zdaniem inne kraje powinny zwiększyć swój finansowy udział w funkcjonowaniu paktu. Zaznaczył przy tym, że jest gotów kontynuować współpracę w ramach istniejących umów, jednak tylko wtedy, gdy sojusznicy przestaną polegać wyłącznie na potędze Ameryki.

Zapytany o kwestię represji po nieudanym zamachu w Turcji Trump odpowiedział, że Ameryka powinna najpierw posprzątać swój własny bałagan, zanim zacznie strofować innych. Oświadczył również, że nie zamierza naciskać na autorytarne rządy w kwestii poszanowania demokracji i praw człowieka. „Wątpię, byśmy mieli moralne prawo do pouczania innych. Zobaczcie, co się dzieje na naszych ulicach. Jak mamy robić wykłady obcym, kiedy nasi policjanci są mordowani z zimną krwią?” – zapytał retorycznie republikański kandydat.

(na podstawie nytimes.com opracował RS)
trump

Jeden komentarz

Leave a Reply