Indie: Ćwierć wieku neoliberalizmu

Właśnie mija 25 lat, odkąd indyjski rząd wprowadził tzw. Nową Politykę Gospodarczą, która zakładała dostosowanie gospodarki do wymogów tzw. konsensusu waszyngtońskiego. W jej ramach dokonano cięć wydatków publicznych, deregulacji sektora finansowego i zniesienia barier handlowych. Przeprowadzono również prywatyzacje przedsiębiorstw państwowych. W efekcie tego doszło do pogłębienia przepaści między uprzywilejowaną elitą, a cierpiącymi głód masami. Szacuje się, że nawet 35 procent Hindusów, pomimo stabilnego wzrostu gospodarczego, cierpi na chroniczne niedożywienie.
W 1991 roku Indie pogrążyły się w kryzysie spowodowanym przez zapaść sektora naftowego wskutek wojny w Zatoce Perskiej. Zmusiło to rząd do pozyskania pomocy takich instytucji jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy, pod warunkiem przeprowadzenia strukturalnych reform w duchu neoliberalizmu. Sektor publiczny został zredukowany do obronności, kolei i energetyki jądrowej. Zagraniczni inwestorzy weszli w posiadanie 51 procent indyjskiego kapitału w 34 branżach. Początkowo makroekonomiczne skutki były pozytywne, gdyż wzrost gospodarczy w latach 1991-96 osiągnął tempo 6,7 procent rocznie, a rezerwy walutowe urosły do 22,74 miliardów dolarów. Szczególnie rozwinął się sektor IT.

Jednakże do prawdziwej katastrofy doszło na wsi, gdzie skutek zniesienia wsparcia dla rolnictwa i zniesienia ceł doszło do drastycznej pauperyzacji chłopów. W tym czasie liczba zadłużonych gospodarstw domowych wzrosła z 26 do 48,6 procent. Tragicznym skutkiem tego okazała się charakterystyczna dla Indii fala samobójstw wśród rolników. Bezrobocie na wsi doprowadziło również do rozrostu dzielnic nędzy na przedmieściach takich miast jak Bombaj czy Kalkuta. Nędzy milionów towarzyszy wzrost bajecznego bogactwa elit. W ciągu ostatnich dwunastu lat liczba miliarderów wzrosła z 13 do 111.

(na podstawie forsal.pl opracował RS)

bombaj

Jeden komentarz

Leave a Reply