Delegacja parlamentarzystów z Francji spotkała się na Krymie z członkami miejscowego Zgromadzenia Ustawodawczego. Thierry Mariani, deputowany do francuskiego Zgromadzenia Narodowego z ramienia „centroprawicowej” partii Republikanie i przewodniczący delegacji, ocenił przy tej okazji, że nie ma podstaw, by uznawać wynik referendum z 2014 r. w sprawie zmiany przynależności państwowej Krymu za niereprezentatywny i że wejście w skład Rosji wyszło mieszkańcom półwyspu na dobre.
– Jestem bardzo wrażliwy na wszystko, co mówi się o tych wydarzeniach, do których doszło dwa lata temu. Uważam, że gdyby w tym czasie Krym nie przyłączył się do Rosji, tutaj przebiegałby trzeci front na równi z Ługańskiem i Donieckiem. To w pełni realne. (…). Istotne jest to, że referendum odzwierciedla opinię ludzi. – powiedział Mariani.
(Na podstawie sputniknews.com opracował A.D.)








