Syria: Turcja pobita przez Rosję

Ośrodek Studiów Wschodnich piórem swoich długoletnich pracowników, Józefa Langa i Krzysztofa Strachoty, opublikował swoją ocenę niedawnego zrewidowania przez Turcję jej stosunków z Rosją oraz rozpoczętej przez nią właśnie inwazji na północną Syrię (operacja „Tarcza Eufratu”). Warto przytoczyć fragmenty tej analizy, mając w pamięci, że OSW zawsze prezentuje optykę bezkrytycznie zachodniacką, proamerykańską, prounijną i antyrosyjską:

Choć cele tureckie wobec Syrii pozostają zasadniczo niezmienne, warunki, na jakich Ankara je realizuje, są zasadniczo nowe. Inaczej niż dotąd działania tureckie są prowadzone we współpracy z Rosją, a nie przeciwko niej (rywalizacja trwała od początku wojny w Syrii w 2011 roku do jesieni 2015 roku; Rosja skutecznie wypchnęła Turcję z Syrii, m.in. uniemożliwiając loty bojowe).

(…)

Celem działań jest zajęcie kontrolowanych obecnie przez Państwo Islamskie obszarów w okolicy miasta Dżarabulus, a w dalszej kolejności stworzenie „korytarza humanitarnego”, którego obszar pokrywałby się z konsekwentnie postulowanym przez Turcję projektem „strefy bezpieczeństwa” między Dżarabulusem a Azazem, czyli na strategicznym obszarze pogranicza syryjsko-tureckiego. Zgodnie ze spekulacjami prasy tureckiej jest to element turecko-rosyjskiego planu (strefa miałaby być wspólnie zarządzana) i pierwszy etap uregulowania konfliktu w Syrii, być może w oparciu o wariant federalistyczny, przy zachowania dominacji Asada lub jego otoczenia.

(…)

Przez cały czas trwania konfliktu w Syrii Turcja ostro występowała przeciwko reżimowi w Damaszku wspieranemu przez Iran i Rosję oraz – przy wszystkich problemach – koordynowała własną politykę z USA i NATO. Interwencja rosyjska w Syrii (wrzesień 2015) i zestrzelenie przez Turcję rosyjskiego samolotu wojskowego (listopad 2015) rozpoczął szczytowy okres konfrontacji, którą Ankara przegrała: Rosja skutecznie atakowała klientów Turcji w Syrii i zablokowała możliwość ich wsparcia (w tym wykonywania lotów bojowych).

Ankara nie tylko nie zyskała oczekiwanego przez siebie wsparcia ze strony USA, ale zmuszona była asystować przy wsparciu, jakiego Waszyngton udzielał Kurdom. W czerwcu br. po wielu miesiącach udało się Ankarze załagodzić relacje z Moskwą, które w ostatnich tygodniach weszły w fazę intensywnej współpracy (m.in. wizyta prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana w Rosji 9 sierpnia; zapowiadana wizyta prezydenta Władimira Putina w Turcji 31 sierpnia). Doszło także do zbliżenia z Iranem (m.in. wizyty ministrów spraw zagranicznych, planowana wizyta Erdoğana w Teheranie 24 sierpnia). Przejawem zmian było powołanie trójstronnej grupy koordynacyjnej ds. Syrii, w skład której wchodzą dyplomaci, wojskowi oraz przedstawiciele wywiadów.

(…)

W efekcie – a Tarcza Eufratu jest tego dobitnym przykładem – Turcja odzyskuje możliwość działania w Syrii (na operację lądową nie odważyła się w poprzednich latach), występuje jednak jako partner słabszy i uzależniony od Rosji. Moskwa z kolei osiąga strategiczny sukces, jakim jest możliwość wprzęgnięcia Turcji w swoje projekty bliskowschodnie, przy czym jednocześnie stymuluje strategiczny rozziew między Ankarą i Waszyngtonem, wreszcie zmniejsza swoją dotychczasową i kłopotliwą zależność od Iranu. Dla USA obecne działania tureckie są doraźnie ze wszech miar korzystne, gdyż zasadniczym celem Waszyngtonu jest likwidacja Państwa Islamskiego. W perspektywie najbliższych miesięcy będą one miały jednak konsekwencje zarówno pozytywne, oddalając konieczność zwiększenia bezpośredniego zaangażowania USA w Syrii i przerzucając jego ciężar na Turcję i Rosję, jak też negatywne, w związku ze spodziewanym wzrostem napięć w relacjach turecko-amerykańskich, osłabieniem politycznej pozycji USA w Syrii, a potencjalnie na Bliskim Wschodzie. Dla Iranu wejście Turcji do Syrii jest potężnym ciosem, Teheran nie ma jednak szybkich możliwości przeciwdziałania.

(…)

Zasadniczo zmienia się sytuacja wokół konfliktu syryjskiego, m.in. to Rosja, a nie USA stają się głównym punktem odniesienia w polityce bliskowschodniej Turcji.

Źródło: osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2016-08-24/turecka-interwencja-w-syrii-pod-parasolem-rosyjskim

Erdogan_Putin_sorry

Leave a Reply