W liście do Center for European Policy Analysis, amerykańskiej organizacji „pseudo-pozarządowej” (tzw. quango – quasi-NGO) zajmującej się polityką państw Europy Środkowo-Wschodniej, minister obrony narodowej Antoni Macierewicz napisał, że w Donbasie trwa konflikt proukraińskiego Zachodu z „brutalną interwencją Rosji” i nazwał ten konflikt „starciem cywilizacji”. Jak stwierdził dalej, należy postawić pytanie, czy Rosja w celu destabilizacji Zachodu nie wspiera, lub wręcz nie tworzy, wahabickiego terroryzmu, a odpowiedź na to pytanie ma „fundamentalne znaczenie dla przetrwania naszej cywilizacji”.
W liście Macierewicza znalazły się też zapewnienia o rosnącej liczbie „dowodów”, iż Rosja przedstawiła „nieprawdziwą wersję przyczyn katastrofy smoleńskiej”, w związku z czym należy się zastanowić, czy katastrofa pod Smoleńskiem „nie była elementem dłuższego procesu – od wojny w Gruzji po trwającą inwazję na Ukrainę”.
Minister obrony narodowej miał przemawiać osobiście na ósmym forum CEPA, odbywającym się 28-29 września w Waszyngtonie. List wystosował, ponieważ ostatecznie nie mógł dolecieć na miejsce z powodu zwołania nadzwyczajnego posiedzenia rządu.
Źródło: rp.pl
Komentarz Redakcji: W słowach naszego domorosłego Huntingtona zabrakło właściwie tylko bredzenia o Feliksie Konecznym i złej „cywilizacji turańskiej”, względnie odwołań do „cywilizacji judeochrześcijańskiej”. List Macierewicza wydaje się wyjaśniać, dlaczego minister obrony narodowej jako jeden z nielicznych polityków PiS opowiedział się za wprowadzeniem w Polsce do legalnego obrotu marihuany, na razie w tzw. postaci medycznej. Zwolennicy legalizacji medycznej marihuany argumentują, że łagodzi ona silne bóle głowy powodowane przez raka mózgu. (A.D.)









5 komentarzy