Zdaniem Lorenzany wartość amerykańskiej pomocy militarnej nie jest duża, wobec czego wojskowi mogą poprosić filipiński kongres o uzupełnienie z lokalnych środków deficytu szacowanego na 50-100 milionów dolarów. Minister zaznaczył jednak, że nie ma planów zakończenia programu Enhanced Defense Cooperation Agreement, na mocy którego zacieśniono współpracę sił zbrojnych obu krajów. Niemniej jednak prezydent Duterte oznajmił w ubiegłym tygodniu, że ostatnie manewry morskie z US Navy odbyły się po raz ostatni, gdyż wywołują one napięcia w relacjach z Chinami.
W obliczu narastającej krytyki ze strony Zachodu przywódcy wyspiarskiego kraju na poważnie rozważają uniezależnienie się od wsparcia ze strony zamożnych krajów, szukając jednocześnie porozumienia z Chinami i Rosją. Jak wcześniej oświadczył prezydent Duterte, „nie spodziewam się zrozumienia ze strony organizacji praw człowieka, Baracka Obamy czy Unii Europejskiej. Jeśli uważają, że nadszedł czas na wycofanie pomocy, proszę bardzo, niech to uczynią. Nie będziemy żebrać o waszą pomoc„.
Filipiński sekretarz ds. zagranicznych Perfecto Yasay dodał, że USA nigdy nie szanowały suwerenności Filipin. „Amerykanie skuli nas niewidzialnymi kajdanami, za sprawą których żyjemy w podległości niczym małe, brązowe ludziki, niezdolne do wybicia sie na prawdziwą niepodległość” – dodał dyplomata.









Jeden komentarz